<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211</id><updated>2011-10-06T19:24:33.982+02:00</updated><title type='text'>Perfect in blue</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>119</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3406456154229910808</id><published>2011-01-27T22:36:00.003+01:00</published><updated>2011-01-27T22:38:41.635+01:00</updated><title type='text'>Bądź pozdrowiony Klejnocie Kwiata Lotosu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;za każdym razem jak słucha mantry Om Mani Padme Hum ma dreszcze. ta mantra dała jej możliwość poznania nowej, niezwykłej An. wreszcie czuje się na tyle silna, by otwierać ramiona dla innych ludzi. by się spełniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i mimo, że wraz z Aniołem teraz są na etapie leczenia się z gryp, są szczęśliwi. od soboty mają swoje wymarzone, samodzielne mieszkanie. i perspektywę uprawiania iście niebiańskiej miłości gdzie się tylko w tym mieszkaniu da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest szczęśliwa.&lt;br /&gt;mimo, że tyle przeciwności losu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=TDUdT5z_CBU&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3406456154229910808?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3406456154229910808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2011/01/badz-pozdrowiony-klejnocie-kwiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3406456154229910808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3406456154229910808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2011/01/badz-pozdrowiony-klejnocie-kwiata.html' title='Bądź pozdrowiony Klejnocie Kwiata Lotosu'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4132897791135670795</id><published>2011-01-08T00:16:00.003+01:00</published><updated>2011-01-08T00:26:14.875+01:00</updated><title type='text'>wolna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cudowne uczucie wdechu poprzez dym wśród ciszy nocnej panującej na betonowym padole. chłód wzbiera, a we mnie łzy szczęścia.&lt;br /&gt;zapiszę tę datę na srebrno. albo wytatuuję sobie na nadgarstku.&lt;br /&gt;dzisiaj zaczęłam żyć. dzisiaj doznałam olśnienia.&lt;br /&gt;przypadki są święte dla mnie. przypadki stanowią większą część udanych przeżyć w moim marnym życiu.&lt;br /&gt;albo nie! nie marnym. na pewno nie tak jak mi się wydawało jeszcze tydzień temu. nie jest ani złe, ani szare.&lt;br /&gt;dzisiaj... dzisiaj ostatni raz rozkopałam trupa, który rozkładał się pode mną jakieś 11 miesięcy. ostati raz spojrzałam na to martwe ciało, pozbawione życia, lecz z tym wyimaginowanym ironicznym usmiechem.&lt;br /&gt;masz rację. miałaś rację. pora iść.&lt;br /&gt;pora zacząć inaczej. mam dzisiaj pewność, że nie wrócę. czekałam. ale nie ma już po co. bo i ja w końcu poczułam się dowartościowana. poczułam,że mam coś do zaoferowania, że są osoby, które chcą słuchać i być słuchane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie. tamtej mnie też nie ma. była tylko dla niej. dla jej oczu i uśmiechu. ale też zgniła. mocno. rozpadła się.&lt;br /&gt;mam ochotę jednak to ciało spalić. uwieńczyć przemianę rozsypaniem wspomnień nad rzeką. i ostatni raz wypić ruskiego sikacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;byłaś. najpiękniejszą wiosną mego życia.&lt;br /&gt;umarłaś.&lt;br /&gt;więc i ja muszę zrzucić żałobę.&lt;br /&gt;dobranoc.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4132897791135670795?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4132897791135670795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2011/01/wolna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4132897791135670795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4132897791135670795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2011/01/wolna.html' title='wolna'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5122692174301265929</id><published>2010-12-28T21:46:00.002+01:00</published><updated>2010-12-28T21:51:15.368+01:00</updated><title type='text'>na nowy... nim minie stary.</title><content type='html'>Tym, którzy są tutaj przypadkiem:&lt;br /&gt;wpadajcie częściej i zostawiajcie ślad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy udają, że nie wiedzą o tym miejscu:&lt;br /&gt;szkoda, że omijacie mnie z daleka. nie śmierdzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy czytają i mają jakieś zdanie, lecz z nienzanych mi powodów nie ujawniacie się:&lt;br /&gt;miłoby było coś poczytać i popolemizować :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którym poświęcałam poszczególne notatki w tymże miejscu:&lt;br /&gt;mam nadzieję, że kiedyś to przeczytaliście/przeczytacie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy są na bieżąco, informują mnie o tym fakcie:&lt;br /&gt;dziękuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jeszcze jedno.&lt;br /&gt;są takie wieczory, kiedy z nudów myślę sobie, że może faktycznie fajniej by było nie mieć przeszłości. żyć tylko tym, co mam teraz. trudna sztuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zlikwidować wszelkie przejawy uspołecznienia! albo? albo zmienić miasto. na lepsze.&lt;br /&gt;tylko ta praca magisterska...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kurwa, o ile by łatwiej było.&lt;br /&gt;więc na nowy rok, życzę tym wszystkim wymienionym u góry, by zawsze kolejny dzień okazywał się lepszy od poprzedniego. nawet jeśli was nie lubię, nie kojarzę, nie znam. i tak wszystkiego dobrego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chyba jestem za dobrym człowiekiem ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5122692174301265929?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5122692174301265929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/na-nowy-nim-minie-stary.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5122692174301265929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5122692174301265929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/na-nowy-nim-minie-stary.html' title='na nowy... nim minie stary.'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-399791278099103314</id><published>2010-12-20T20:31:00.001+01:00</published><updated>2010-12-20T20:33:00.338+01:00</updated><title type='text'>kolorowe światełka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ładnie jest. brzęcząco ładnie.&lt;br /&gt;w domu pachnie jodłą.&lt;br /&gt;i ciastem i mąką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zabiorę Cię na święta.&lt;br /&gt;utulę w kocu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co, zmagam się z demonicznym strachem. lekarz nie powiedział nic dobrego, ani nic pocieszającego.&lt;br /&gt;po nowym roku się okaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chcę dać Ci dziecko. nie wiem, czy się uda.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-399791278099103314?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/399791278099103314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/kolorowe-swiateka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/399791278099103314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/399791278099103314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/kolorowe-swiateka.html' title='kolorowe światełka'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4606055430739112122</id><published>2010-12-15T18:36:00.002+01:00</published><updated>2010-12-15T18:45:29.967+01:00</updated><title type='text'>lodówka</title><content type='html'>za to, że wczoraj przejadłam ostatni grosz, bo siedziałam w pracy od rana do wieczora. Za to, że nie myślę, że jestem beznadziejnie otępiała, za to, że moje małe zmartwienia są praktycznie nieistotne. za to, że nie palę tyle ile dawniej, za to, że nie myślę co mówię i nie mówię co myślę. za to, że kurwa raz chciałam coś dla siebie.&lt;br /&gt;nie ma dla siebie.&lt;br /&gt;nigdy nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem jak lodówka.&lt;br /&gt;pusta lodówka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4606055430739112122?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4606055430739112122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/lodowka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4606055430739112122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4606055430739112122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/lodowka.html' title='lodówka'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5863163930102748931</id><published>2010-12-06T19:18:00.002+01:00</published><updated>2010-12-06T19:26:39.241+01:00</updated><title type='text'>fejsbukowe prawdy</title><content type='html'>dzisiaj przeglądałam profile "dawnych" znajomych, z którymi nie rozmawiam od roku, albo po prostu dłuższego czasu. sama posiadam profil na fb i częstuję znajomych nowościami w moim życiu. jednak i tak pilnuję swojej "prywatności', gdyż sama wybieram, kto ma być moim "ziomem" a kto nie. i tak natrafiłam, oczywiście z czystej ciekawości, na profile tyhc, z którymi praktycznie nie rozmawiam. zawsze się dziwię, że wystarczy trochę czasu bez up-dateowania i chwyta mnie myśl: wow, ale się zmienił(a). fakt faktem, ktoś może mieć podobne wrażenie oglądając moją ścianę na profilu społecznościowym.&lt;br /&gt;ale to nie o to tak naprawdę chodzi.&lt;br /&gt;chodzi o to, że bardzo wielu z nas na hasło, co u Ciebie, woli wynurzyć się na profilu niż w realu. i tak, moja niema polemika trwa już jakiś czas. bez rozmowy, bez spotkań. tyle chyba mi wystarczy. nawet nie jestem ciekawa. bo po co sobie brudzić łapki? albo nie... jestem ciekawa, ale to ma swoje granice.&lt;br /&gt;tak więc, mamy okres przedświąteczny, roi się od wpisów nt. bożonarodzeniowego bebłania, roi się od chwalenia co mam już za sobą, a czego nie przed tym plastikowo-światełkowym czasem. a ja? ja chyba sobie trzasnę małą choinkę w doniczce, zrobię ozdoby z papieru z Mężem, sprezentujemy sobie boskie buenos i tyle. nie widzę sensu, by akurat o tym pisać na fejsbuku. oprócz rozdawania radości, którą każdy i tak ma w dupie, bo przecież jesteśmy znajomymi tylko w internecie, a w życiu może raz wypiliśmy piwo.&lt;br /&gt;chodzi mi po głowie jeszcze jakieś tam ideologiczne pojednanie. może się odważę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5863163930102748931?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5863163930102748931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/fejsbukowe-prawdy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5863163930102748931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5863163930102748931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/fejsbukowe-prawdy.html' title='fejsbukowe prawdy'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4082248601298264104</id><published>2010-12-05T22:05:00.002+01:00</published><updated>2010-12-05T22:09:46.054+01:00</updated><title type='text'>Będę żoną!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;definitwny koniec ze smęceniem. nie ma na to już miejsca w moim życiu. po miesięcznej banicji, czas na odnowienie swoich zakurzonych kątów.&lt;br /&gt;wylądowaliśmy na blokowisku. w ciepłym, klimatycznym mieszkaniu. od nowa, jak to zwykle bywa raz na pół roku. i muszę przyznać... jest mi teraz idealnie.&lt;br /&gt;pozamiatałam pod wyro wszystkie brudy, niepowidzenia, rozczarowania. wspaniale mi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jeszcze jedna wizja. będę jego żoną. mamuśką. będę jego dziwką do wiązania i gryzienia. będę jego romantyczną nimfą.&lt;br /&gt;będę ssała jego krew. mocno. aż mi spłynie do serca, zmiesza moją krew ze swoją, będziemy stanowić jeszcze lepszą jedność.&lt;br /&gt;będę jego wymarzonym gothic pierdolnikiem.&lt;br /&gt;lepiej niż kiedykolwiek. siedzę, w myślach ustalam szczegóły.&lt;br /&gt;i mam nowych, wspaniałych znajomych i mam Yenn. oby moje zaufanie nigdy nie zostało ponownie naderwane. oby mi było teraz lekko i dobrze.&lt;br /&gt;i kocham całym sercem ten zamarznięty dookoła świat. bo zasłużył na mnie. jak nic nigdy wcześniej!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4082248601298264104?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4082248601298264104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/bede-zona.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4082248601298264104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4082248601298264104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/12/bede-zona.html' title='Będę żoną!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7428578741199087135</id><published>2010-11-23T16:20:00.001+01:00</published><updated>2010-11-23T16:21:37.934+01:00</updated><title type='text'>!</title><content type='html'>mogę śmiało powiedzieć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie wrócę już nigdy w to miejsce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;nie wrócę taka potargana i niespełniona.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7428578741199087135?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7428578741199087135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/11/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7428578741199087135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7428578741199087135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/11/blog-post.html' title='!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4653407009496967387</id><published>2010-10-22T17:28:00.002+02:00</published><updated>2010-10-22T17:31:15.161+02:00</updated><title type='text'>na ulicy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;gdybym spotkała Cię na ulicy,pewnie bym Ciebie nie poznała. pewnie bym spokojnie paliła papierosa, nie rozgladając się na boki. pewnie nawet bym nie usłyszała Ciebie, bo miałabym na uszach głosne łomotanie made by CoF.&lt;br /&gt;pewnie bym Ciebie nie poznała, bo przecież nawno moje oczy Ciebie nie widziały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj sobie pomyślałam, że to już są nie dni, nie miesiące, lecz lata świetlne od ostatniego razu, gdy nieśmiało przechodziłam przez ulicę.&lt;br /&gt;byłabym jednak naiwna, gdybym stwierdziła, że nie poznaję tej twarzy. coś by mnie w środku wstrząsnęło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co, nie ma ani takiej ulicy, ani okazji. i miasto zapachniało inaczej.&lt;br /&gt;spakowałabym walizki i ruszyła gdzieś. gdzie nie ma wspomnień.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4653407009496967387?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4653407009496967387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/na-ulicy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4653407009496967387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4653407009496967387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/na-ulicy.html' title='na ulicy'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8224779146542631886</id><published>2010-10-17T14:30:00.002+02:00</published><updated>2010-10-17T14:35:57.289+02:00</updated><title type='text'>ta zła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zaprzepaściłam. wszystko.&lt;br /&gt;nie znam siebie.&lt;br /&gt;nie rozumiem.&lt;br /&gt;nie kocham siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie kochajac siebie, nie powinnam kochać kogokolwiek. a jednak krwawię na samą myśl, że sprawiam ból.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałam być sama, to jestem sama. odpowiedzialna za samą siebie. odpowiedzialna za swoje rozpierdolenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie zasługuję na nikogo. tak się czuję. to mówią mi moje oczy, gdy spływa z nich makijaż.&lt;br /&gt;nie jestem dla siebie ani wystarczająco dobra, ani zła. jestem nijaka.&lt;br /&gt;pozbawiona wszystkiego. raz pozbawiona ponad rok temu, drugi raz pół roku temu, trzeci raz dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;powinnam nie istnieć. powinnam dawno nie istnieć. bo po co? po to by wiecznie się rozczarowywać sama na sobie? po to by codziennie patrzeć na swoją beznadziejność?&lt;br /&gt;to nie ja nie zasłuzyłam. to Ty nie zasłużyłeś. na wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo chciałam. ale co z tego? nic! nic z tego, że powinnam teraz zniknąć, bo i tak niczego dobrego nie daję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zawsze tak było. za bardzo, za mocno, za wiele. niepotrzebnie.&lt;br /&gt;zimna też nie umiem być. bo obracam wszystko w lód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(nie)chcę być sama.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8224779146542631886?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8224779146542631886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/ta-za.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8224779146542631886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8224779146542631886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/ta-za.html' title='ta zła'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6149721995124300898</id><published>2010-10-14T23:17:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T23:21:10.153+02:00</updated><title type='text'>sigur rós by night</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem pełna tej muzyki. dzisiaj najbardziej chyba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;widziałam pięknie odsamotnione miejsce dla nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jeszcze chwila, a pęknę od nadmiaru emocji. chciałabym nago przygotować Ci kolację. chciałabym, by przyglądały nam się elfy z sigurowej piosenki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałabym, by mi każdy zazdrościł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;znów będę śnic, że latam.&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qqZmqlEquCU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qqZmqlEquCU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6149721995124300898?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6149721995124300898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/sigur-ros-by-night.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6149721995124300898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6149721995124300898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/sigur-ros-by-night.html' title='sigur rós by night'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8607672854065813465</id><published>2010-10-11T16:38:00.002+02:00</published><updated>2010-10-11T16:43:25.265+02:00</updated><title type='text'>czego się boimy...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;strach zawsze miał ogromne, przekrwione oczy. strach o najbliższych, strach o ich zdrowie, życie, emocje. myślałam, że sobie z tym świetnie radzę. dzisiaj jednak poziom stresu i strachu osiągnął apogeum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj kontynuuję swoją mantrę, zawsze wtedy, kiedy nie radzę sobie ze sobą i otoczeniem. dzisiaj od rana powtarzam sobie, jak zaklęta: jest dobrze, jest mi dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i łzy. nie tak się miało zacząć. nie tak miało być.  boję się gniewu, krzyku, wściekłości. boję się do tego typu rzeczy doprowadzać. wolę już się schować. zniknąć. rozproszyć się w powietrzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlatego nie znoszę mówić, że coś mi nie pasuje. zawsze wtedy ktoś wpada w gniew. zawsze wtedy muszę uparcie komuś wbijać nóż, gdy już tłumaczenia zawiodą. i zawsze mam poczucie winy - przecież nie powinnam się skarżyć. na nic. na nikogo. nie powinnam mówić, że czasem wszystko mnie wyprowadza z równowagi, że nie radzę sobie z własną frustracją.&lt;br /&gt;przecież to nie jest istotne. każdy przyzwyczaił się, że kiedy to ja mam czegoś dosyć, od razu trzeba mnie zjechać i zdeptać.&lt;br /&gt;a ja?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja mogę sobie teraz conajwyżej pomilczeć i przełknąć łzy w nadziei, że i tak nikt tego nie zauważy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dziękuję na dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8607672854065813465?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8607672854065813465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/czego-sie-boimy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8607672854065813465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8607672854065813465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/czego-sie-boimy.html' title='czego się boimy...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5682920626289325316</id><published>2010-10-09T23:19:00.002+02:00</published><updated>2010-10-09T23:22:30.503+02:00</updated><title type='text'>niczego nie jest mi żal</title><content type='html'>i niech tak pozostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nowe studia, nowi znajomi, nowy brat, który po ślubie jakby bardziej mnie lubi. moi nowi sąsiedzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie jest mi żal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest mi zakurwiście :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a na wspomnienie wczorajszego wieczoru... aggrh :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5682920626289325316?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5682920626289325316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/niczego-nie-jest-mi-zal.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5682920626289325316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5682920626289325316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/10/niczego-nie-jest-mi-zal.html' title='niczego nie jest mi żal'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4568057440521555539</id><published>2010-09-30T20:53:00.002+02:00</published><updated>2010-09-30T21:01:11.172+02:00</updated><title type='text'>jak dziecko</title><content type='html'>... płaczę. dopadło mnie. znowu. dlaczego? boli nadal, choć minęło już tyle czasu. dlaczego? dlaczego nie może być tak, jak kiedyś?&lt;br /&gt;dlaczego musiałam na to pozwolić?&lt;br /&gt;dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;uderza&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję po Tobie pustkę. czuję się jak marionetka na zerwanych sznurkach.&lt;br /&gt;i nie potrafie już dawać. nie potrafię już brać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdzie jesteś? czy tam jest lepiej beze mnie? bo tutaj, bez Ciebie, jest strasznie chujowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałabym... mieć siłę, by przyjść, usiąść i zapytać: co się stało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlaczego mnie nie słyszysz? kiedyś słyszałaś mnie wyraźnie i dobrze.&lt;br /&gt;dlaczego pozwoliłam na to wszystko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się jak dziecko w nocy, gdy za szafą roją się koszmary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i nie obudzę się, dopóki mi nie powiesz.&lt;br /&gt;dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vtZCeq2gdfQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vtZCeq2gdfQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kiedyś... byłam lepsza. dzisiaj nie umiem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4568057440521555539?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4568057440521555539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/jak-dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4568057440521555539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4568057440521555539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/jak-dziecko.html' title='jak dziecko'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5220831894416603307</id><published>2010-09-26T19:52:00.002+02:00</published><updated>2010-09-26T20:06:31.817+02:00</updated><title type='text'>gdzie jest światło?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dobrze, że wyrosłam z pewnych durnych odruchów. dobrze, że teraz jest jak jest. jedyne czego żałuję to to, że wyrosłam z tego fantastycznego poczucia jedności z innymi ludźmi. kiedyś było mi łatwiej mówić o sobie, wylewać swoje pomyje i czekać, aż mnie ktoś przytuli. dzisiaj jedynie zaciskam zęby i czekam aż mi przejdzie. emocjonalnie nie jestem w stanie już się tak otwierać i dawać. może to przez to, że przez okrągły rok mój ex mnie "uczył" jak posiadać twardą dupę, może to przez A., która nagle i niespodziewanie dała mi do zrozumienia, że nie jestem do niczego jej potrzebna? nie wiem. ale odkąd ich nie ma, nie roztrajam się, nie staram na siłę pokazać, że coś mnie boli i nie żądam zrozumienia jak kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnio gdzieś znalazłam kawałek swojej przeszłości w szufladzie w domu. dzisiaj bym nie potrafiła już tak ufnie wyciagać ręce i uśmiechać się. przychodzi mi z trudem nawiązanie dłuższej rozmowy. staję się chyba społeczną kaleką, do której jeszcze chyba nie dochodzi fakt, że może i powinna wyjść do ludu i zabłysnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i nie, nie użalam się nad sobą. staram się żyć normalnie, planować, wcielać w życie te plany. staram się wierzyć, że przecież są ludzie, którzy jeszcze mnie nie skreślili z listy potencjalnych znajomych bliższych lub dalszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że odkąd straciłam już jednego przyjaciela, drugiego ciężko będzie pozyskać i dać mu tak samo wiele. niemniej... mam taką duszę. szkoda, że daleko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6oUONl8r_Ck?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6oUONl8r_Ck?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5220831894416603307?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5220831894416603307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/gdzie-jest-swiato.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5220831894416603307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5220831894416603307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/gdzie-jest-swiato.html' title='gdzie jest światło?'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3919568634313757579</id><published>2010-09-14T20:38:00.002+02:00</published><updated>2010-09-14T20:43:36.275+02:00</updated><title type='text'>szkoda słów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;edukacja prawie młodzieży idzie topornie. przynoszę do domu papiery, dyrdymały i ból głowy. dzisiaj idąc przez korytarz na dyżurze miałam morderczą wizję rozpieprzenia bachorom łbów za pomocą granatów lub min przeciwpiechotnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj mam dosyć. dzisiaj dopadła mnie późnoletnia deprecha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chce mi się palić. ciągle.&lt;br /&gt;jestem pierdolniętą ticzerką, która momentami ma ochotę zadźgać każdego z osobna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;raz, dwa, trzy, cztery... puffff.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yEVPoo0kOa4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yEVPoo0kOa4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3919568634313757579?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3919568634313757579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/szkoda-sow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3919568634313757579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3919568634313757579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/szkoda-sow.html' title='szkoda słów'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8507264231385075854</id><published>2010-09-09T21:07:00.002+02:00</published><updated>2010-09-09T21:12:07.075+02:00</updated><title type='text'>illuminated</title><content type='html'>jestem ponownie ZAKOCHANA.&lt;br /&gt;i poważnie wtopiona w nową rzeczywistość.&lt;br /&gt;nie świruję.&lt;br /&gt;czekam na weekend w wyrku.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ouNvc6GRwUg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ouNvc6GRwUg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8507264231385075854?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8507264231385075854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/illuminated.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8507264231385075854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8507264231385075854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/illuminated.html' title='illuminated'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-9090060262587629543</id><published>2010-09-04T18:42:00.002+02:00</published><updated>2010-09-04T19:01:15.042+02:00</updated><title type='text'>tęsknoty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;podczas gdy On jest w pracy, ona siedzi na łóżku wpatrzona w monitor. coś nieprzyjemnie ściska jej serce. być może znowu zadziałała autosugestia, być może chciałaby mieć jakąś przyjaciółkę, dla siebie, dzisiaj. może taką, z którą mogłaby zapalić papierosa,wypić wino.&lt;br /&gt;doskwiera jej brak kobiecego towarzystwa. bo to nie tak, że czuje się samotna czy porzucona. ma przecież swojego Anioła, który zawsze jest gotów wysłuchać jej, pomóc, pożartować. ma to szczęście, że jej mężczyzna jest nie tylko jej kochankiem, ale też przyjacielem. i kiedy mówi to lub myśli o tym, wcale nie odczuwa igiełki nieprawdy.&lt;br /&gt;jednak jak to kobieta... przyzwyczajona, że przez te wszystkie lata, miała kogoś obok siebie, miała przyjaciółkę, teraz jest na nowo pozbawiona babskiej duszy. to nie tak, że nie ma zupełnie nikogo. ale fizyczny brak doskwiera coraz bardziej. ciężko jej przyjąć do wiadomości pewne fakty, niezaprzeczalne i brutalne. przecież nie zasłużyła sobie. przecież miało być inaczej.&lt;br /&gt;w jej urodziny cały dzień zastanawiała się, czy zadzwonić. bo przecież we wszystkich wirtualnych miejscach nie ma dla niej miejsca. nie ma też czego szukać. a jednak z naiwnością dziecka ciągle gdzieś tam głęboko wierzy, że może pewnego dnia wszystko jeszcze się odmieni.&lt;br /&gt;za każdy razem, kiedy ogląda jej zdjęcia, czuje się tak jakby odbywała daleką podróż. i ogląda kogoś, kogo już chyba by nie poznała. nowe, roześmiane twarze, nowe wyznania, nowe tajemnice. tęskni za tym, a jednocześnie wie, że nie ma takiego prawa, że nie powinna. mimo, że wie, serce odmawia raz na jakiś czas posłuszeństwa. bo ona jest już mało atrakcyjna, bo ona w sumie nie zna się na tylu rzeczach i nie pociąga ją świat fleszy aparatu fotograficznego.&lt;br /&gt;rozkłada album ze zdjęciami zawsze jak bywa w domu. przecież razem dorastały, razem płakały i śmiały się. mówiły sobie: zawsze będę obok Ciebie. ona czuje, że dotrzyma słowa, choć wie, że jest niemile widziana. jednak syndrom szczeniaka działa nieubłaganie.&lt;br /&gt;siedzi dzisiaj na wpół płacząca. nie rozumie, dlaczego? dlaczego tak?&lt;br /&gt;być może nie potrafi być przyjacielem. może nigdy nim nie była?&lt;br /&gt;ale przecież...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yD4AbtwmE1M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yD4AbtwmE1M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-9090060262587629543?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/9090060262587629543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/tesknoty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/9090060262587629543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/9090060262587629543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/tesknoty.html' title='tęsknoty'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4209746755146904566</id><published>2010-09-03T16:08:00.002+02:00</published><updated>2010-09-03T16:15:43.298+02:00</updated><title type='text'>spełniona</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;praca daje mi ostatnio nie tyle w kość, co satysfakcję. usłyszałam, że jestem fajna. i, że spoko babka ze mnie. ego rośnie.&lt;br /&gt;kawa też lepiej smakuje.&lt;br /&gt;czuję się spełnioną królewną na tle wschodzącej, kolejnej jesieni. jeśli coś się przez kogoś lub coś popsuje - zamorduję.&lt;br /&gt;jestem wyniosła i szczera, ostatnio. znowu miałam starcie z matką, do której nie dochodzi fakt, że ktoś może być po prostu szczęśliwy. moja pragmatyczna rodzicielka zadała mi ból - nie pierwszy i nie ostatni raz pewnie. ale ja się nie poddaję.&lt;br /&gt;wczoraj piliśmy wino i kochaliśmy się jak na filmie. jest tak przyjemnie słodko, tak nie-mdląco.&lt;br /&gt;mimo nieobecności czasami całymi dniami, jestem szczęśliwa, gdy mogę zasnąć przy nim. i mieć świadomość, że tak doskonale skomponowanej idylli nikt chyba jeszcze nie wymyślił :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GIBp8RgSAKQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/GIBp8RgSAKQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4209746755146904566?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4209746755146904566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/speniona.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4209746755146904566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4209746755146904566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/09/speniona.html' title='spełniona'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5948983414197376631</id><published>2010-08-27T03:01:00.002+02:00</published><updated>2010-08-27T03:05:20.525+02:00</updated><title type='text'>Ty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;te dni bez Ciebie...dłużą się i nie maleją. sprawiają, że serce bije niespokojnie, a sen przychodzi z wyjątkową trudnością. w te dni... czuję dokładnie jak bardzo mocno Ciebie kocham. jak bardzo potrzebuję Twojej obecności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;by żyć.&lt;br /&gt;by kochać.&lt;br /&gt;by być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo Ty... sprawiasz, że moje ja pragnie żyć. mocniej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8nGnDujPThY"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=8nGnDujPThY&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5948983414197376631?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5948983414197376631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/ty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5948983414197376631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5948983414197376631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/ty.html' title='Ty'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7071986157941747716</id><published>2010-08-21T00:08:00.002+02:00</published><updated>2010-08-21T00:12:57.749+02:00</updated><title type='text'>hurra, w dupie dziura!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czyli wieczorne pitu pitu. już mi serce mocniej zabiło, gdy oto ujrzałam możliwość ulubienia pewnych artystycznych wyładowań. ha! jednak jestem naiwna. dziękuję, ja tu tylko sprzątam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałam się pochwalić, nie wiem jeszcze komu, ale co tam. więc chciałam się pochwalić, że:&lt;br /&gt;* znalazłam swoją wenę&lt;br /&gt;* odbywam ostatnio niewielkie, ale jednak drobne podróże w podświadomość i odkrywam fascynujące rzeczy&lt;br /&gt;* wczoraj wieczorem miałam "widzenie" z moim ego i aż mi się miło zrobiło, to co powiedziało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;robię się dziwniejsza. ale jakie to fantastyczne. a dookoła papierowe manekiny.&lt;br /&gt;jednak choroba psychiczna jest moim przeznaczeniem. lub jakiś paskudny cancer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co choruję na Miłość :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qQAqjB0e1CY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qQAqjB0e1CY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7071986157941747716?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7071986157941747716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/hurra-w-dupie-dziura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7071986157941747716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7071986157941747716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/hurra-w-dupie-dziura.html' title='hurra, w dupie dziura!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6819716477630008038</id><published>2010-08-15T14:25:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T14:31:34.554+02:00</updated><title type='text'>lista życzeń</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- żebym nie połamała nogi w swoich 15 cm szpilach na ślubie brata,&lt;br /&gt;- żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce,&lt;br /&gt;- żeby Anioł w końcu nabrał wiary w siebie,&lt;br /&gt;- żeby było tak jak wczoraj - wyluzowana, w towarzystwie dwóch fantastycznych facetów,&lt;br /&gt;- żeby pewnego dnia nie zabrakło mi wiary w ludzi,&lt;br /&gt;- żeby 1 września był dla mnie najpiękniejszym dniem z dotychczasowych jeśli chodzi o pracę,&lt;br /&gt;- żeby wszystko poszło idealnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzień dobry. dzisiaj niedziela. dzisiaj jest pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F17F5a3swyM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/F17F5a3swyM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6819716477630008038?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6819716477630008038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/lista-zyczen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6819716477630008038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6819716477630008038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/lista-zyczen.html' title='lista życzeń'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2768358623340158569</id><published>2010-08-15T02:31:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T02:42:43.689+02:00</updated><title type='text'>syndrom "przeszłość"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;chciałabym przeżyć OOBE. chciałabym dotrzeć do swojej wyższej inteligencji i zamienić z nią kilka słów. chciałabym wiedzieć, dlaczego ciągle śni mi się przeszłość. próby naprawienia moich błędów. dlaczego śni mi się to, co naprawdę już nie istnieje, nie ma znaczenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ależ owszem! Ma. Twoja przeszłość stanowi o Tobie. Twoje nierozwiązane sprawy wracają do Ciebie, próbują się wydostać, znaleźć ujście w rozwiązaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;A co jeśli rozwiązania nie ma? Albo zostało brutalnie lub też na przekór mnie samej postanowione? Jak mam się pogodzić z tym, czego już nigdy pewnie nie będę miała okazji wykrzyczeć lub powiedzieć w szczerej rozmowie?&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś żałosna momentami. Prawdziwa Sinusoida! dzisiaj przecież wiedziałaś, czułaś, że to tylko sen. a teraz, na koniec dnia masz jakieś jazdy. zastanawiasz się. nie ma przecież nad czym i nad kim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;tak. sen był, nie zaprzeczę, bardzo realny. jakbym... mogła wejść do umysłu tej drugiej osoby, powiedzieć, pożegnać się. normalnie. ścigają mnie źle załatwione sprawy. męczy mnie to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pomyśl o czymś innym. zrobiłaś co mogłaś. poświęciłaś tyle ile mogłaś. nie Twoją winą jest to, że pewni ludzie, w pewnych sytuacjach zatracają instynkt samozachowawczy. nie jesteś zbawicielem. jesteś po prostu człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;chciałabym móc coś jeszcze zrobić. człowiekiem? tak. ale jakimś takim cholernie mocno altruistycznym.  zdecydowanie. ale wiesz co? dobrze, że znam już kogoś, dla kogo to naprawdę nie ma wymiaru materialnego. kogoś, komu to naprawdę nie przeszkadza, kiedy potrzebuję być bezinteresowna. a wódka dzisiaj tak przyjemnie smakuje.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no to... na zdrowie! i pamiętaj, są jeszcze ludzie, którzy Ciebie kochają. na nich się skup, a nie na czymś, co udawało to uczucie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_B8F-o4PdP8"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_B8F-o4PdP8"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=_B8F-o4PdP8&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2768358623340158569?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2768358623340158569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/syndrom-przeszosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2768358623340158569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2768358623340158569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/syndrom-przeszosc.html' title='syndrom &quot;przeszłość&quot;'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2430977089684795077</id><published>2010-08-13T09:07:00.002+02:00</published><updated>2010-08-13T09:24:28.648+02:00</updated><title type='text'>syndrom "Anita"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wiesz, wstałam dzisiaj wcześniej. miałam głupi, niepotrzebny sen. przy tym napierdala mnie macica. ale nie o tym.&lt;br /&gt;śniła mi się Anita. koleżanka, można powiedzieć, że bardzo dobra koleżanka z czasów liceum. Anita była rozkrzyczaną, optymistycznie i pozytywnie zakręcona. miała bardzo dużo znajomych. każdy ją praktycznie uwielbiał. łącznie ze mną. zaprzyjaźniłyśmy się, kiedy zaczęłam śpiewać w chórze. szybko załapałyśmy kontakt. było nas... 5. było. zaczęłyśmy się spotyać poza chórem, pierwsze wina na torach, pierwsze fajki, pierwsze rozmowy o seksie i związkach (ja wówczas byłam z moim ex). Anita zaczęła bywać u mnie w domu. a to wpadała na herbatę, czasem słuchałyśmy muzyki. Pamiętam jak pewnego wieczoru, to była wiosna, lub lato, siedziałyśmy gdzieś na ławkach i Anita zaczęła śpiewać "Mercedes Benz" Janis Joplin. Od tamtej pory dla mnie była tylko Janis. Anita w końcu zadomowiła się w moim domu, z moim psem, tatą, mamą. nawet moim niechętnie nastawionym do moich znajomych bratem (nie kumam tego, przecież byli fajni), a ja zaczęłam swobodniej do niej przychodzić. czasami siedziałyśmy i wymyślałyśmy kolejne piosenki, czasami po prostu gadałyśmy. a czasami milczałyśmy.&lt;br /&gt;Anita w końcu zdała maturę. wiedziałam, że to czas przemian. skończą się weekendowe wypady na piwo, granie, śpiewanie, rozmowy. Anita wyjechała do Holandii. na rok "niedługo wrócę". Tęskniłam. Były maile, czasami telefony. Z wielką nadzieją czekałam na jej przyjazd na święta. Wszystkie czekałyśmy. cała nasza czwórka, choć już wtedy sypało się. A. zaszła w ciążę i urodziła, K. ciągle próbowała nas wszystkie zebrać do kupy, a O. miała już swojego kudłatego, dziki namiętny seks na ogródkach działkowych i traumę związaną z jej urojoną ciążą. Siedziałam w salonie w jej domu, podekscytowana, ze złączonymi nogami i drążącymi dłońmi. Czekałam aż wróci od sąsiadki, bo była się przywitać. Jej mama była tak samo nerwowa, szczęśliwa, niepewna. Pamiętam, że siedziałyśmy w piątkę. każda się śmiała, rozmawiałyśmy. ale ja czułam, że Anita... że to nie ona. że jest tu jakby na przymus. w drodze do domu, szłam z nową koleżanką (Cudem), która jej ten wyjazd do Holandii załatwiła. Cudo spojrzała na mnie i powiedziała - ja też widzę, że ona jest inna.&lt;br /&gt;Minęło kolejne pół roku, maile zdarzały się rzadziej, a jak już to wysyłała mi foty z jakiś imprez z Latynosami, ona w mega fajnych ciuchach, rozkrzyczana jeszcze bardziej. obca.&lt;br /&gt;powoli zaczęłam się oddalać. nie czułam się jej potrzebna. za każdym razem jakaś grupka znajomych czekała na nią jak wierni fani. ja przestałam. moja Anita zniknęła w dniu, w którym dałam jej moją ulubioną poszewkę na poduszkę, by coś miała ode mnie w Amsterdamie. moja Anita wydoroślała.&lt;br /&gt;Próbowałam kiedyś nawet jej powiedzieć, jak mnie to boli. ale zbagatelizowała to. wolała opowiadać o swoim Tomku - tatuażyście, z którym chyba jest do dzisiaj. rozumiałam - w końcu jesteś szczęśliwa Anito. pamiętam, że wtedy wzięłam tylko od niej kilka przegranych płyt, było zimno o padał lekki deszcz, na ulicach cisza. spojrzałam raz za siebie.&lt;br /&gt;do widzenia... żegnaj?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C-GFqhCq2HA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/C-GFqhCq2HA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2430977089684795077?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2430977089684795077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/syndrom-anita.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2430977089684795077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2430977089684795077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/syndrom-anita.html' title='syndrom &quot;Anita&quot;'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2508973558037187554</id><published>2010-08-10T14:15:00.002+02:00</published><updated>2010-08-10T14:25:48.763+02:00</updated><title type='text'>szczęście</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niekonwencjonalnie, wśród świec i muzyki. bez wina, kwiatów i pierścionka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oddałam Ci życie, chwyć je w dłonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przed nami wspólna droga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FmnDXRJ7btE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FmnDXRJ7btE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2508973558037187554?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2508973558037187554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/szczescie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2508973558037187554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2508973558037187554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/szczescie.html' title='szczęście'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-804630146687021108</id><published>2010-08-09T22:25:00.002+02:00</published><updated>2010-08-09T22:30:10.363+02:00</updated><title type='text'>wściek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;podejrzewam, że jutro w końcu wybuchnę. wszystkie znaki na niebie na to wskazują. wkurwia mnie absolutnie wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie ma o czym mówić. zerkam na swoją talię kart, ale nie mam siły jej wziąć do dłoni. wiem, że teraz i one nic konkretnego by mi nie powiedziały. wiem to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;najbardziej wkurwia niepewność. co będzie jutro? będzie jakieś jutro? mam nadzieję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj poczułam, że moje ciało się zbuntowało. od jutra ćwiczę. wszystko dopiero jutro. ale musi być dobrze. bo zwariuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wujek google nie zna odpowiedzi na moje wszystkie pytania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=rBzcOUOY5YY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;spokojnie. oddychaj. żyj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;ja pierdolę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-804630146687021108?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/804630146687021108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/wsciek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/804630146687021108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/804630146687021108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/wsciek.html' title='wściek'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-682487755839739738</id><published>2010-08-04T20:14:00.003+02:00</published><updated>2010-08-04T20:23:52.282+02:00</updated><title type='text'>Zajebistość</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;w końcu zasłużony odpoczynek. napracowaliśmy się dzisiaj z Aniołem. Totalne przemeblowanie w naszym pokoju, generalne sprzątanie. teraz jest swobodniej, lepiej, fantastycznie wręcz. mogę teraz spokojnie czekać na późny obiad w wykonaniu Anioła, rozkoszując się Pink Floyd i tym nieznanym, mało zrozumiałym uczuciem. w dole brzucha. nie nie, żadna ciąża, nic z tych rzeczy. czuję się... dojrzała. dojrzała by pracować na siebie, by być poważnie traktowana. by móc pójść od czasu do czasu na zakupy do galerii i kupić sobie coś kobiecego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bawią mnie dzisiaj infantylne dziewuszki. ich podejście do życia. jestem zajebista... czyli jaka? jaka jest kobieta/dziewczynka zajebista? bo ma fajnie pomalowane oczy i usta? bo wydaje jej się, że bożka jakiegoś złapała za mały palec u nogi i się go kurczowo trzyma? bo miała okazję pokazać całemu światu jaka to ona jest świetna, bo ma znajomych tu i tam? zajebistość razi w oczy tępym uśmiechem. razi mnie to. razi mnie takie podejście: spadnę na cztery łapy, bo przecież jestem kimś. o nie, nie moja mała dziewczynko. nie jesteś w stanie utrzymać się na swoich patykowatych nogach dzięki mniemaniu o sobie. to ważne, ale to nie wszystko. nie można wiecznie liczyć na to, że to ktoś z tych "zajebistych towarzyszy" zawsze będzie nas bronił czarną pelerynką, jak nijaki Taxido w infantylnej bajce mojego infantylnego dzieciństwa pt. "Czarodziejka z Księżyca". Taki Taxido dzisiaj jest, jutro pokaże swojego chuja komuś innemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego śmieszą mnie takie "niedorostki" z przerośniętym ego, z zajebistym, ale tylko mniemaniem o sobie. znałam kiedyś taką jedną, która mi sie wydawała odporna na takie tanie chwyty jak znajomości typu VIP i inne takie. pomyliłam się. pomyliłam już dawno temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam sobie w tym momencie nic do zarzucenia. ot, tylko tyle, że odpoczywam po całym dniu zasuwania w domu. no i może jeszcze jedno. seks. ale o tym innym razem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ioGIRyVRKPc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ioGIRyVRKPc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;znajomy - bynajmniej nie VIP - zrobił coś pięknego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-682487755839739738?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/682487755839739738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/zajebistosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/682487755839739738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/682487755839739738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/zajebistosc.html' title='Zajebistość'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6651361169682861201</id><published>2010-08-03T12:08:00.003+02:00</published><updated>2010-08-03T12:29:06.070+02:00</updated><title type='text'>Wyścigówka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pogodziłam się ze stratą pracy. Teraz znowu szukam to tu to tam. Zaklepane dwie rozmowy kwalifikacyjne. zmęczenie i rozzłoszczenie. dlaczego zawsze, kiedy już jest dobrze, musi się coś zjebać? dlaczego przez ostatnie lata zawsze muszę czekać na swoją kolej na końcu sznureczka? dlaczego nigdy nie może być tak, że ktoś powie mi bez cienia kłamstwa: jesteś dobrym pracownikiem, chcemy byś została z nami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czasy mamy pojebane. dosłownie. wyścig szczurów i to pokazywanie wszystkim na około: patrzcie jestem zajebisty, jestem wyrazisty, jestem bombastik. wkurwia mnie to rzucanie zajebistością jak kremowym plackiem w twarz każdemu, kto tylko spojrzy na chwilę, zwróci uwagę. nie umiem lizać dupy, nie jestem osobą, która daje się ugłaskać, mam swoje zdanie. a wazeiny używam w innych celach, na pewno nie formalnych. czuję się dalej oszukana i zawiedziona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale w sumie lepsze to, niż siedzenie jak na szpilkach, obawianie się o każde chrząknięcie i każdy mały, choćby niewyraźny znak niezadowolenia. nie zamierzam się poddawać sztywnym regułom. bo nie jestem krochmalonym kołnierzykiem pani A. która potrafiła ocenić mnie na tyle na ile widziała jak chodzę ubrana. nie dam sobie ugłaskać ego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlatego szukam pracy. szukam czegoś, co da mi wytchnienie, zadowolenie i pewność, że nawet jeśli się nie uśmiecham to nie znaczy, że jestem ucieleśnieniem boleści i trwogi. za żadne skarby - nigdy więcej, nie dam się zaciągnąć wołami do małej, sympatycznej firmy. no fucking way.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;co do życia codziennego. układa się harmonijnie. dużo przebywamy z G., dużo ze sobą. dużo w łóżku. wreszcie jest czas na siebie. wreszcie jest deszcz za oknem i świeże powietrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w sumie to jestem zadowolona. może nie jest w tym momencie super różowo, ale się nie poddam. nie dlatego, że jakiejś wypudrowanej piździe nie spodobał się mój styl bycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Lw2ZKHWh_Zg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Lw2ZKHWh_Zg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6651361169682861201?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6651361169682861201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/wyscigowka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6651361169682861201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6651361169682861201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/wyscigowka.html' title='Wyścigówka'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2265434676231155212</id><published>2010-08-01T12:44:00.002+02:00</published><updated>2010-08-01T13:19:43.543+02:00</updated><title type='text'>hangover</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;musiałam w piątek zresetować się na maksa. nie wiem jak i gdzie pomyliłam się co do kolejnego wyboru w moim życiu. postawiłam wszystko na jedną kartę licząc, że uda się wreszcie wyjść na prostą. a jak się okazało, najlepiej mi wychodzi wystawianie tyłka na przysłowiowe wydymanie. jestem przerażona swoją naiwnością i wiarą w to, że można w przeciągu kilu spotkań ustailć, czy jestem warta czegokolwiek, czy nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nauczka. kolejna nauczka. obecnie jestem w stanie bezrobocia, mam nadzieję, że jednak tylko na jakiś czas. podziękowali mi tak, jakbym była nikim i nic nie potrafiła. widocznie tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w piątek przybiegłam do Niego. zła, roztrzęsiona, na granicy płaczu i histerii. Wzięli mnie za ręce, kupiliśmy wódkę, przy durnych filmach i smakowitej muzyce, doczekaliśmy zbawiennego, alkoholowego kopa. zmiotło nas. i tak miało być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;widocznie potrzebują kogoś, kto jest bardziej, mocniej i w ogóle ach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dla mnie zaczyna się teraz ostra walka o kolejny etat. kolejny raz.&lt;br /&gt;jak się nie uda... wybywamy. gdzie? tam, gdzie wszystko będzie inaczej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2265434676231155212?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2265434676231155212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/hangover.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2265434676231155212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2265434676231155212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/08/hangover.html' title='hangover'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6924020823536271348</id><published>2010-07-18T20:57:00.001+02:00</published><updated>2010-07-18T20:59:00.260+02:00</updated><title type='text'>chisteria...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;popadam w obłęd... za dużo, za mocno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak, kocham kocham kocham GO. i tak bardzo bym nie chciała nigdy stracić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ponad to. utrzymuję swoje ogłoszenie: casting na best friend.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;morderczo-krwisty nastrój. przygryzam tętnice...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6924020823536271348?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6924020823536271348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/chisteria.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6924020823536271348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6924020823536271348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/chisteria.html' title='chisteria...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2040047310857037876</id><published>2010-07-17T11:09:00.002+02:00</published><updated>2010-07-17T11:13:48.121+02:00</updated><title type='text'>skwar</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie narzekam na to, że jest gorąco. czekałam na takie lato. narzekam jednak na to, że w takie dni nic się nie chce. co z tego, że mamy klimatyzację w biurze, skoro s\wystarczy przejść próg kamienicy, by od razu utonąć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj mamy święto. grill, znajomi. sama radość! a ponad to, pachnie suchą trawą, nawet na ruchliwej trasie. czasami jednak można zgubić buty na asfalcie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i pisząc to zauwazyłam, że ostatnio mam niewiele do powiedzenia. rozleniwienie i ogólne uczucie pt. "I don't give a fuck" potęguje się z dnia na dzień. a nie chcę by to miejsce byóło jedynie miejscem do narzekań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więc uświadamiam siebie, że przecież jest fajnie. niczego nie brakuje. mężczyzna w łóżku jest, poza nim również.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest optymizm. czego chcieć więcej?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2040047310857037876?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2040047310857037876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/skwar.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2040047310857037876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2040047310857037876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/skwar.html' title='skwar'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3621364833577432159</id><published>2010-07-11T18:34:00.002+02:00</published><updated>2010-07-11T18:38:35.442+02:00</updated><title type='text'>Angles walk among us</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem... zakochana dzisiaj w tej piosence. w Tobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;całonocne imprezowanie. i poranna mrożona kawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak, jestem szczęśliwa. nawet bardziej, niż wczoraj. zwłaszcza, kiedy G. uśmiechnął się jak puścił tą tandetę My HEart Will Go On, przy której... kiedyś... my... nawet przez chwilę byliśmy razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Pamiętasz?"... No jasne, że pamiętam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale teraz... najważniejsze jest to, że jest On, słodko śpiący w południe, kiedy z nieba leje się żar. teraz najważniejsze jest to, że jest obok... koegzystencja wypada nieźle. nie musimy przecież sie wiecznie kleić do siebie. duża swoboda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;duża dawka radości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i to... przed chwilą padłam na sam dźwięk pierwszych taktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;już wiem, co zostanie albumem tych wakacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mgwIiKdnGx4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mgwIiKdnGx4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3621364833577432159?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3621364833577432159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/angles-walk-among-us.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3621364833577432159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3621364833577432159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/angles-walk-among-us.html' title='Angles walk among us'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8469669132162823560</id><published>2010-07-05T22:50:00.002+02:00</published><updated>2010-07-05T22:57:28.227+02:00</updated><title type='text'>ciche pomruki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wszelkie dobro na mnie spływa.&lt;br /&gt;spokój i cisza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nowa praca daje mnóstwo satysfakcji, mnóstwo stresu, ale przede wszystkim - ogromne możliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam wakacji w dosłownym znaczeniu tego słowa. mam za to spokój z użeraniem się o swoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czekam za to na te kwiaty i "coś jeszcze"... trzymam Cię za słowo, bo wiesz, że jestem niecierpliwa i skora do wszelkich uniesień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;boję się tylko, że to będzie trwało zbyt długo. ale jakby co, ścisnę Cię za rękę i pójdziemy razem. daleko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przeszłość zatarła mi się w głowie. tak lekko dawno nie było. tak dobrze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mija rok od ponownych narodzin i śmierci. jestem pokorna. i na to, co było patrzę jak przez dno butelki. zniekształcone słowa i twarze. przecież poza pryzmatem dna jest coś jeszcze. i to jakie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bW89Pv8QrX4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bW89Pv8QrX4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8469669132162823560?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8469669132162823560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/ciche-pomruki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8469669132162823560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8469669132162823560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/07/ciche-pomruki.html' title='ciche pomruki'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7436998629540334126</id><published>2010-06-24T22:48:00.004+02:00</published><updated>2010-06-24T22:54:12.187+02:00</updated><title type='text'>ćwierć</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;beznadzieja...&lt;br /&gt;łóżkowa. pozałóżkowa. czuję się wybrakowana. nie dość, że wyglądam jak pół kobiety, to jeszcze czuję się jak mniej niż ćwierć z niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie sądzę, bym mogła sprawić, że wybuchną we mnie fajerwerki opisywane na portalach poświęconych seksualnym rewolucjom w łóżkach. ja nawet nie mogę się normalnie kochać, a co dopiero eksperymentować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się jak ćwierć. niespełnienie dnia dzisiejszego mnie dobija.&lt;br /&gt;hormony pierdolą mi w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się brzydka i głupia. i nie mam pomysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałabym poszaleć, ale kurwa... z czymś takim jak ja się nie da. frustracja narasta...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7436998629540334126?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7436998629540334126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/kobieta-co-to-takiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7436998629540334126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7436998629540334126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/kobieta-co-to-takiego.html' title='ćwierć'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4481021756378152497</id><published>2010-06-23T22:11:00.000+02:00</published><updated>2010-06-23T22:17:26.720+02:00</updated><title type='text'>czekoladki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dzisiaj poczułam się profesjonalistką. ostatnie zajęcia. pożegnania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i czekoladki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i to poczucie spełnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;będzie brakowało. już brakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ku nowemu rozpościera się droga. do zobaczenia po drugiej stronie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4481021756378152497?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4481021756378152497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/czekoladki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4481021756378152497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4481021756378152497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/czekoladki.html' title='czekoladki'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3476041574076651799</id><published>2010-06-20T20:25:00.002+02:00</published><updated>2010-06-20T20:29:11.510+02:00</updated><title type='text'>trochę mnie we mnie samej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem momentami przerażona swoją umiejętnością wybaczania tego co najgorsze... tego, co niszczyło mnie od środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czas wyleczył rany, pozostawił blizny. nie umiem jednak nienawidzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chora na bezinteresowność, chora na bycie pospolitym wybaczaczem. i dlatego możesz mnie teraz kopać, ranić aż do krwi. przecież mnie nie boli. przecież "dawna ja" już dawno umarła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NOY6IeQS6KA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NOY6IeQS6KA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie, Ty już nie możesz próbować.&lt;br /&gt;ale i tak czuję, że chcesz...&lt;br /&gt;za późno.&lt;br /&gt;"mnie", którą znałeś, nie ma...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3476041574076651799?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3476041574076651799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/troche-mnie-we-mnie-samej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3476041574076651799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3476041574076651799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/troche-mnie-we-mnie-samej.html' title='trochę mnie we mnie samej'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5347032235172732008</id><published>2010-06-16T20:29:00.002+02:00</published><updated>2010-06-16T20:38:44.385+02:00</updated><title type='text'>życie jak książka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;miewam takie wizje...&lt;br /&gt;idę ulicą, słyszę urywek rozmowy, jakiś kadr się zatrzyma.&lt;br /&gt;wyobrażam sobie, że życie to książka, którą ktoś mi czyta do snu. opowiada o mnie, o Tobie.&lt;br /&gt;kadrowane chwile, jak w teledysku. najlepszym jaki powstał, bo w mojej głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uwielbiam to. kiedy skupiam się na falującej spódnicy, kiedy przemknie zapach pięknych perfum, gdy komuś słońce odbije się w źrenicach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;strona po stronie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tak bez końca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"chodź, zakochamy się"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FFqBmTd7fbE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FFqBmTd7fbE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5347032235172732008?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5347032235172732008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/zycie-jak-ksiazka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5347032235172732008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5347032235172732008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/zycie-jak-ksiazka.html' title='życie jak książka'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4153248613324342176</id><published>2010-06-14T21:53:00.001+02:00</published><updated>2010-06-14T21:55:05.670+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TRy2K3Iw4pE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TRy2K3Iw4pE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uczucie zmęczenia. uczucie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałabym nie mieć emocji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;musiałabym być wtedy martwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;muszę... zrobić badania. to nienaturalne, że ciągle jestem zmęczona...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4153248613324342176?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4153248613324342176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/uczucie-zmeczenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4153248613324342176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4153248613324342176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/uczucie-zmeczenia.html' title=''/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4046889361558560638</id><published>2010-06-12T20:33:00.002+02:00</published><updated>2010-06-12T20:38:41.928+02:00</updated><title type='text'>now I'm sober</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;same sukcesy! Anioł ma lepszą pracę, ja mam lepszą pracę... zjarałam się w końcu na słońcu. plany wynajęcia własnych 4 kątów stają się realne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem pogodzona z tym co dał mi los. jestem w końcu trzeźwa. jeśli pewne, cenne rzeczy się kończą, to po coś się to dzieje. wykasowałam wszelkie możliwości powrotów do tamtych czasów. wspomnienia (te dobre) niech sobie spoczywają w pudełkach, te złe z kolei, przepadły gdzieś między jednym piwem a drugim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam już deja vu, teraz jest teraźniejszością. nie zmienię pewnych decyzji pewnych ludzi, chociaż znając siebie, ja bym się ugięła, chociażby przez wzgląd na to, co było. ale nie tym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję jak wchodzę w nową ścieżkę. pochłonięta motywacją.&lt;br /&gt;jeszcze kiedyś może... może jak nabiorę odwagi - spojrzę przeszłości w oczy i powiem: już nie istniejesz, ale szanuję to, że byłoś.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4046889361558560638?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4046889361558560638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/now-im-sober.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4046889361558560638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4046889361558560638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/now-im-sober.html' title='now I&apos;m sober'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3304698768728189639</id><published>2010-06-09T20:59:00.002+02:00</published><updated>2010-06-09T21:10:40.958+02:00</updated><title type='text'>moje, ja, mnie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dzisiaj jestem egoistką, która każe się karmić, poić, podziwiać i której się usługuje. postanowiłam zadbać o swoją markę. wszak jestem jedyna w swoim rodzaju. wszak w końcu nie mam chorych snów ze swoim byłym w roli głównej, nie łazi za mną myśl, że kogoś nieopatrznie zraniłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wczoraj miałam apogeum. ostatni promyk wiary zgasł. będę pamiętać.&lt;br /&gt;ale skoro życie toczy się dalej?..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zawsze mi zarzucano, że nie myślę o sobie. więc proszę bardzo - dzisiaj jest ten dzień, w którym leję na każdego, kto patrzy na mnie wzrokiem zbitego psa. nie, nie będę miłosierna. wystarczy.&lt;br /&gt;i za myślą A. - wsiąść, wyjechać, znaleźć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;za myślą Y. - jestem zajebista.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i dzisiaj jestem JA, JA, JA!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3304698768728189639?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3304698768728189639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/moje-ja-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3304698768728189639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3304698768728189639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/moje-ja-mnie.html' title='moje, ja, mnie...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1531288680899476808</id><published>2010-06-08T09:16:00.003+02:00</published><updated>2010-06-08T13:41:40.537+02:00</updated><title type='text'>I'm not so special... yes I am!!!!!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szukam winnego. brak kogokolwiek z tą skazą sprawia, że czuję się przybita. szukam ratunku, nadziei, a ona już sobie zdechła pod płotem i udaje żywą. tylko, że jeszcze są zdjęcia, jeszcze są wspomnienia, które z jednej strony sprawiają, że się uśmiecham, a z drugiej... wyciskają ze mnie łzy.&lt;br /&gt;ostatnio wręcz histeryczne, hermetycznie zamknięte pod moją czaszką. przecież ja nic nie znaczę już dla tej części świata. nie znaczę nic dla Ciebie, J. ja to wiem. czuję to w środku.&lt;br /&gt;powinnam się przyzwyczaić. w końcu minęło już tyle czasu.&lt;br /&gt;ale...&lt;br /&gt;dla mnie czas jakby się zagęścił. spowolnił bieg.&lt;br /&gt;chciałabym móc Ciebie dogonić. ale ja wiem, że Ty tego nie chcesz i nie jest Ci to potrzebne. gdyby było... nie byłabym wykluczona, wypchnięta na zewnątrz.&lt;br /&gt;z drugiej zaś strony... być może to ja coś robię, czegoś nie robię i dzieje się właśnie tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;być może to ja mam w sobie tyle nudy i przewidywalności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;droga J. nigdy nie zapomnę. bo nie można zapomnieć. nawet jak za jakiś czas znowu będę daleko. będę tęsknić, bo taka jest dola przyjaciela. co z tego, że tylko ja będę... obiecałam, że będę zawsze. może uznasz mnie teraz za naiwną, albo nie będziesz brała tego na poważnie. wiem, że minie czas, pewne rzeczy się zatrą... ale takiej bliskiej osoby jak Ty, nie miałam, a chciałabym jeszcze mieć. by zapomnieć chociaż trochę, że najlepsze co mnie w życiu spotkało, umarło... i żyje jak cień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/X_6BoyQaVIE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/X_6BoyQaVIE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. może to szczeniackie, może już dawno nieaktualne... ale bogowie! jak ja płaczę słuchając tego dziś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;EDIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatni raz... ostatni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tak nic nie znaczę...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1531288680899476808?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1531288680899476808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/im-not-so-special-yes-i-am.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1531288680899476808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1531288680899476808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/06/im-not-so-special-yes-i-am.html' title='I&apos;m not so special... yes I am!!!!!!!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8715451607190910974</id><published>2010-05-24T12:07:00.001+02:00</published><updated>2010-05-24T12:08:53.985+02:00</updated><title type='text'>jestem awesome :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szansa na rozwój. szansa na dużo lepszą pracę, na piękne otoczenie. na nowych znajomych... ciiiii, nie zapeszam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem awesome... Yenn wymantrowała, ja wyklnęłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem awesome. nie zaprzeczę. pierwszy raz!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8715451607190910974?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8715451607190910974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/jestem-awesome.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8715451607190910974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8715451607190910974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/jestem-awesome.html' title='jestem awesome :)'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-254852916901157606</id><published>2010-05-20T10:25:00.002+02:00</published><updated>2010-05-20T10:28:49.717+02:00</updated><title type='text'>miara wszystkiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dwulicowość mnie wkurwia. zwyczajnie. i nie wierzę już w żaden potok słów ze znamiennym : jestem Twoim przyjacielem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w życiu miałam kilkoro przyjaciół. i zawsze się okazywało, że w pewnym momencie nie mamy o czym i jak rozmawiać, że ja nie pasuję już do reszty układanki. bo po co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jeszcze mną targa dziwne przeczucie, że może jednak. a w środku wiem, że ogarnia mnie śmiech szyderczy i złośliwy. nie ma czego zbierać, Proszę Pani. czas mija. czas ucieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a ja już wiem, co zrobię... to prawie pewne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zawiodłam się tutaj. zawiodłam się tak strasznie. tak nieprzyjemnie. byłam KIMŚ jak byłam daleko. kiedy byłam blisko - to i tak za daleko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wstydź się!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wstydzę się...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-254852916901157606?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/254852916901157606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/miara-wszystkiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/254852916901157606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/254852916901157606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/miara-wszystkiego.html' title='miara wszystkiego'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1597401294737986056</id><published>2010-05-17T21:46:00.004+02:00</published><updated>2010-05-17T22:38:53.918+02:00</updated><title type='text'>spokojna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mimo, że za oknem ostro wieje i pada, czuję się spokojna i bezpieczna. dotarło do mnie, że nie na wszystko i wszystkich mam wpływ. że czasami trzeba zrobić "let go". Wreszcie dotarło do mnie, że muszę zapieczętować kilka rzeczy, zdarzeń, osób w kufrze z pamiątkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnio budzę się w środku nocy, jak wampir. mam ochotę wtedy na chwilę uniesienia. a tych nie brakuje. mam ochotę na seks o każdej porze dnia. czuję się kobietą pożądaną i piękną. czuję się kobietą prawdziwą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie potrzebuję powietrza. wystarczy jego oddech...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.myspace.com/phutureprimitive  polecam!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1597401294737986056?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1597401294737986056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/spokojna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1597401294737986056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1597401294737986056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/spokojna.html' title='spokojna'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1698749860320614183</id><published>2010-05-11T22:03:00.002+02:00</published><updated>2010-05-11T22:17:13.449+02:00</updated><title type='text'>not a toy... no more...</title><content type='html'>muszę przyznać, że moja głowa, moja świadomość i cała reszta mojego ego, ma chyba niezaktualizowaną listę danych. a może to wszystko przez to, że tyle informacji na raz sprawia, że świruje mi na raz wszystko - ciało i duch? dobrze, że pada. dobrze, że jestem fizycznie z dala od tego, co zadaje mi ciosy w podświadomość. nie chcę do tego wracać, a jednak co noc śnią mi się czarno-białe zmory przeszłości. poprzez oswojenie jednej z nich, odczuwam wewnętrzny spokój i harmonię. reszta stanowi klasyczną rozpierduchę. nie chciałabym, by znowu mnie nękały sny tak realistyczne i tak podłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj obudziłam się z bólem w klatce piersiowej, takim jak po przebiegnięciu kilometra ( nadmieniam, palę namiętnie, więc ci, którzy palą, wiedzą jaki to jest wyczyn i jak kuje potem w piersiach). czułam się wykończona, przerażona. dlaczego moja głowa musi rozliczać się z przeszłością, mimo, że to daaawno zamknięty rozdział? nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;postanowiłam jednak brać czynny udział w sesjach yogi i medytacji zen. wiedza cząstkowa na ten temat już nie wystarcza. i mam głód właśnie jej i całej tej stabilizacji jaką za sobą niesie. bo jestem czasem pewna, że to negatywne myśli tej drugiej strony sprawiają, że mnie męczy wszystko. że przeczucie, silne odczuwanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na noc... chill...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lzfeEn9JLuE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lzfeEn9JLuE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1698749860320614183?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1698749860320614183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/not-toy-no-more.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1698749860320614183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1698749860320614183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/not-toy-no-more.html' title='not a toy... no more...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1086866997512512130</id><published>2010-05-09T12:35:00.002+02:00</published><updated>2010-05-09T12:40:21.416+02:00</updated><title type='text'>trzeba odwagi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;otóż mam nadzieję, że ostatecznie wszystko dobrze się skończy. mam szansę na lepszą pracę, mam szansę na to, by spełnić swoje marzenia na temat wakacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj słońce. dzisiaj ubrałam swoje dwu -częściowe cacko i idę smażyć dupkę na balkon. ale zanim to... dzisiaj świetujemy urodziny Anioła. Od rana go tarmosiłam w łóżku i całowałam. od rana chciałam jak najlepiej, by zaczął się jego dzień. wielki dzień. mamy po 23 lata, dużo, może nie. ale coś mi szepta za uszkiem, że tak już zostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uwielbiam bycie z nim, takie inne. takie lepsze. i miałeś rację, dobrze, że z tamtym palantem się nie związałam na stałe. wykończyłabym się w końcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uwielbiam majowanie z nim. spokojne, leniwe. nasze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bardzo nasze :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1086866997512512130?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1086866997512512130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/trzeba-odwagi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1086866997512512130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1086866997512512130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/trzeba-odwagi.html' title='trzeba odwagi'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5198538197330284455</id><published>2010-05-04T08:47:00.002+02:00</published><updated>2010-05-04T08:55:07.231+02:00</updated><title type='text'>niepozorność</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;staram się trzymać emocje na wodzy i uśmiechać się do tej przygłupiej sytuacji. staram się kryć swoją frustrację i zranione (po raz kolejny) ego przez niego. od kilku dni czułam po prostu, że coś wisi, że to ma związek z nim, że niedługo coś pęknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wiesz, powinnam czuć ulgę, powinnam w końcu powiesić wszystkie wspomnienia za kości na jakiś wieszakach na dnie szafy życia. oczywiście, część z tych rzeczy już tam się znajduje. ale to co wypłynęło wczoraj totalnie mnie zamurowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ex się zaręczył. po 2 (?) miesiącach bycia z młodszą lalką o rysach neandertalczyka. po rzekomej wielkiej miłości do mnie. po pięciu latach i 8 miesięcach jego meczarni ze mną. wystarczył kawałek mokrej cipki na widoku, kawał cycka i maślane oczy. wystarczył, bo...&lt;br /&gt;nasze rozmowy na temat ewentualnej wspólnej przyszłości wygladały tak, że "kiedyś, nie teraz, muszę dorosnąć, muszę to przemyśleć". moje wspomnienie o wspólnym mieszkaniu budziło w nim grozę i złość. jak ja mogłam?&lt;br /&gt;teraz, gdy w końcu dla mnie wzystko to, czego pragnęłam się ziściło, miał do mnie pretensje, że w ten sposób i tak.&lt;br /&gt;dlatego nie znam go. nie poznaję jego zmian. może faktycznie jest szczęśliwy, ale dla mnie to jest wymuszone i prostackie.&lt;br /&gt;dobrze, że się skończyło. dobrze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja jestem i tak na lepszej pozycji. do NICZEGO nam się nie spieszy, mamy to co chcemy a bawić się w ślub można zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tylko kurwa... moja duma. moja duma znowu przez tego drania cierpi...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5198538197330284455?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5198538197330284455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/niepozornosc.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5198538197330284455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5198538197330284455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/niepozornosc.html' title='niepozorność'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-567951209909954415</id><published>2010-05-01T13:28:00.002+02:00</published><updated>2010-05-01T13:34:04.689+02:00</updated><title type='text'>wspaniałości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mam ostatnio ochotę na rzucaniem sarkazmu w każdą osobę, która mnie skrzywdziła. kiedykolwiek. mam ochotę na wyśmiewanie, szydzenie, drwienie. w ostatniej chwili pokonuje mnie jednak znana każdemu dobrodusznemu człowiekowi aura niesprawiedliwości.&lt;br /&gt;lepiej przemilczeć, udać, że się niczego nie widzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wczoraj byliśmy w parku z winem i przekąskami. i wpadł mi do głowy pomysł: kasting na nowego, wspaniałego przyjaciela. to aż żałosne, że człowiekowi takie idee przychodzą do łba. nie, nie, chyba nigdy już nie spotkam takiej osoby, z którą będę jak jedna duszach w dwóch ciałach. jeszcze mnie to przeraża, ale przewagę bierze jednak już jakieś przyzwyczajenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ponoć wszystko ma swój sens. ponoć wszystko ma jakiś kres. więc nie świruję, tylko grzecznie wypełniam swój plan :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;plany wyjazdu za granicę są coraz bardziej realne. lub ewentualnie tam, gdzie nic nie będzie przereklamowane, przegadane i przesycone obietnicami nie do spełnienia. B. stwierdził, że jeśli będziemy tam szczęśliwi, to będzie nas wspierał w wyborze. bo dalej mam poczucie, że nic nas nigdzie nie trzyma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;już nie szukam. nie ma czego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-567951209909954415?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/567951209909954415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/wspaniaosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/567951209909954415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/567951209909954415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/05/wspaniaosci.html' title='wspaniałości'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5958413448922039220</id><published>2010-04-25T01:10:00.002+02:00</published><updated>2010-04-25T01:14:18.126+02:00</updated><title type='text'>zwyczajnie niezwyczajna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jest promykiem pojawiającym się jak kometa na niebie. raz na jakiś czas. ale za to jakościowo przebija wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dziękuję Siło Wyższa, że jeszcze o mnie nie zapomniałaś i obdarowujesz mnie takimi ludźmi jak Cudo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w6KYjytwr1w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w6KYjytwr1w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5958413448922039220?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5958413448922039220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/zwyczajnie-niezwyczajna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5958413448922039220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5958413448922039220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/zwyczajnie-niezwyczajna.html' title='zwyczajnie niezwyczajna'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5737063413803080984</id><published>2010-04-20T08:18:00.002+02:00</published><updated>2010-04-20T08:37:46.536+02:00</updated><title type='text'>czasami</title><content type='html'>czasami miałabym nawet ochotę spakować nasze walizki i wyjechać z tego miasta. nieco nas rozczarowało. albo... nie dało szansy do końca. aż tak prowincjonalni jesteśmy? widocznie tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;coraz częściej myślę o wyprowadzce gdzieś indziej. gdzieś, gdzie będziemy znów musieli zacząć od nowa. bo właściwie to mnie tutaj trzyma perspektywa studiów (a właściwie ich dokończenia) i praca, którą staram sie zmienić od trzech miesięcy bezskutecznie.  coraz częściej w głowie mi się kołyszą takie nazwy jak Belgia, Szwecja... najlepiej Islandia :) ale to marzenie zostawiam na potem, niech się ogrzewa w moich trzewiach i czeka cierpliwie aż będę w stanie naprawdę to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czasami jeszcze miewam takie letargiczne zawieszenia w próżni, kiedy z przerażeniem stwierdzam, że moją najbliższą osobą jest teraz tylko Anioł, że nie mam przyjaciela. nie mam? sama właśnie nie wiem, chyba już nie. skoro roztłukło się to na miliardy kawałeczków, to chyba już nie. i w sumie jest puste miejsce, znowu i po raz kolejny. ale wiem, że może pewnego dnia zostanie ono wypełnione, bo człowiek ma tendencję do przywiązywania się do innych, jak psia smycz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oprócz tych napadów zawieszenia i lekkiego przerażenia, pielęgnuję w sobie nowe twórcze jajka, które niebawem mają się wykluć. póki co...&lt;br /&gt;kolejny ciężki dzień przede mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d_jPk0fr0ZU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d_jPk0fr0ZU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam słabość do tej piosenki&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5737063413803080984?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5737063413803080984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/czasami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5737063413803080984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5737063413803080984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/czasami.html' title='czasami'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3114642196791501443</id><published>2010-04-17T21:13:00.003+02:00</published><updated>2010-04-17T21:20:45.058+02:00</updated><title type='text'>mały letarg</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kiedyś mi się wydawało, że uda mi się żyć tak, by nikt przeze mnie nie płakał. by nikomu nie działa się z mojej winy krzywda. chciałabym... tak, chciałabym by to kretyńskie zrzucanie win z siebie nawzajem było tylko głupim żartem. żeby za kilka dni się okazało, że to był taki jak zwykle mały kryzys.&lt;br /&gt;nie będzie tak... póki co, zostały mi zdjęcia, filmy i zaduma. gdzie leży sedno ludzkiej głupoty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i żal mi, kiedy to oglądam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F1QlWnXxZss&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/F1QlWnXxZss&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jeszcze większy żal, kiedy patrzę jak wtedy było łatwo i normalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nowe życie - wcale nie takie proste i kolorowe. ostatnio wybucham płaczem, gniewem i zwykłą ludzką zadumą. miało być lżej, nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a Tobie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;cisza&gt;...cisza...&lt;br /&gt;&lt;/cisza&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3114642196791501443?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3114642196791501443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/may-letarg.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3114642196791501443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3114642196791501443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/may-letarg.html' title='mały letarg'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2225113336104539015</id><published>2010-04-16T11:08:00.002+02:00</published><updated>2010-04-16T11:17:54.459+02:00</updated><title type='text'>pusto trochę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie powiem, by mi było do końca radośnie i miło, że czuję ulgę i oczekuję czegokolwiek. nie. mi też zabrakło słów, cierpliwości i rozumu. ale mam świadomość, że są rzeczy nieodwracalne, że w złości więcej się marnuje niż gromadzi. myślałam o decyzji przeprowadzenia się i co za tym idzie, bycia bliżej i częściej. nie przypuszczałam, że stanie się tak jak się stało. a jednak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wina jest zawsze po środku. nigdy nie uważałam się za kryształową i bez skazy. nigdy nie twierdziłam, że sama sobie ze wszystkim poradzę - choć wielokrotnie to mówiłam w gniewie. a teraz widzę jak łatwo jest zniechęcić się, odsunąć i wmawiać sobie, że przecież nic takiego się nie stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie liczę na żadne wyjaśnienia, na rozmowę. czekałam na nią bardzo długo, łudząc się, że może tym razem, że może jeszcze się uda. człowiek jest głupi i pazerny. każdy z osobna. każdy ma swoje wyobrażenie o sytuacjach idealnych. dla mnie jednak zabrakło szczerości i zwykłego: "nie chcę, byś była teraz ze mną, nie potrzebuję tego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i to jednak boli. bo chciałabym by było właśnie tak, że jestem potrzebna, nie, nie niezbędna, ale potrzebna. 9 lat. prawie pół mojego życia. i tak łatwo, tak banalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czasami ważne rzeczy właśnie tak się kończą - bez puenty.&lt;br /&gt;bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2225113336104539015?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2225113336104539015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/pusto-troche.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2225113336104539015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2225113336104539015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/pusto-troche.html' title='pusto trochę'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-39116150025947016</id><published>2010-04-14T18:35:00.002+02:00</published><updated>2010-04-14T18:40:33.518+02:00</updated><title type='text'>tekno</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ale mnie śmiech ogarnął :D czytam te brednie na temat wielkości i wspaniałości naszego eks prezia i szczerze mówiąc, nie ma to ni ładu ni składu. dlatego Anioł postanowił wyżyć się emocjonalnie na swoim blogu (link obok). ja mu przyklaskuję, bo powodów do smutku większego nie mamy. aczkolwiek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;smary mi z nosa lecą, ostatnio przemarzłam na kość i sa skutki. ponad to, śmiejemy się z tekno. zwłaszcza z tego, jak można do tego typu muzyki podrygiwać. ja nie umiem. i co usłyszałam? "to może pójdziemy na dicho??" o.O lecę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się świetnie, dalej wkurwiona, ale i tak to nie dociera do adresata mojego wkurwa, więc mam zieloną ostoję i zieloną zupę na obiad. sama gotowałam :D&lt;br /&gt;czuję się wyluzowana, wyluzowana...&lt;br /&gt;uśmiecham się do koszmarku z mojej wczesnej młodości. może za 7 lat ponownie się uda z tym, co mam teraz pod czaszką?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-39116150025947016?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/39116150025947016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/tekno.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/39116150025947016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/39116150025947016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/tekno.html' title='tekno'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4828703078269141683</id><published>2010-04-13T12:28:00.002+02:00</published><updated>2010-04-13T12:41:09.966+02:00</updated><title type='text'>monolog</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;a właściwie, to dlaczego mam milczeć i chować w sobie urazy i rany, które nie dają mi żyć? w imię czego? mnie można gnoić, robić ze mnie zawłaszczającego potwora i udawać, że się rozumie, a tak naprawdę mieć mnie i moje uczucia/potrzeby w dupie. otóż, ogłaszam wszem i wobec, nie nie można. nie można, bo sobie na to nie będę pozwalała. dawna "ja" poszła w pizdu w momencie, kiedy Wieśniak stwierdził, że jestem decyzja, której nie chce zmienić, poszła w "pizdu" kiedy usłyszałam, że pozwalam sobie na jebanie mnie w dupsko pod przykrywką lukrowego uśmiechu. nie zamierzam teraz ani się przejmować, ani protestować, ani przepraszać. bo za co? za to, że się zamartwiam, za to, że oczekuję odrobiny uwagi, za to, że zwyczajnie czasem chciałabym pogadać z osobnikiem płci tej samej?&lt;br /&gt;nie, dosyć tego. nie rozumiem i nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy pod wpływem chwili sa skłonni do najszczerszych przeprosin i ukazania żalu, po czym, kiedy już uwierzę, że tak moze faktycznie być, zostawiają mnie z niewiadomą i sobie najzwyczajniej lepią nowy, wspaniały świat za moimi plecami. i co? nie mam prawa powiedzieć, że ta osoba jest dwulicowa? ale nie, to ja jestem dwulicowa i fałszywa, bo nie chcę tracić kontaktu z ludźmi z tego samego otoczenia. brawo za obiektywizm i poczucie sprawiedliwości.&lt;br /&gt;dosyć już patrzenia na to, jak kilkuletni skarb, który był dla mnie wytchnieniem i spokojem mętnieje i zarasta niespełnionymi obietnicami. wiesz, czekanie to moje hobby, ale niecierpliwość to moja cecha charakteru. nie do pogodzenia. ile razy można coś obiecać, a potem udawać, że nic takiego nie miało miejsca?&lt;br /&gt;ile można udawać, że nie docierają do mnie żadne informacje. BOLI mnie kurwa to, jak łatwo jest mnie zastapić kimś innym. I w takim razie wszelkie obietnice, aklamacje, zaklinania nie mają sensu. nie w tym wypadku.&lt;br /&gt;BOLI mnie to, że musiałam się ujebać po łokcie, by dowiedzieć się, że nie jestem potrzebna do niczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więc, na koniec, ładnie się ukłonię ukazując dupsko i podziękuję. fajnie było, co z tego, że warte ":*" emotikony na gg. co z tego, że warte tyle co niespełnione obietnice. co z tego, że czuję się jak dziurawa szmata na na płocie? nic. bo mnie się właśnie tak traktuje. potrzebna, gdy jest źle, a potem to już lizał ją pies.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;any complaints? I don't think so...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WfukfbfjIL4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WfukfbfjIL4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4828703078269141683?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4828703078269141683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/monolog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4828703078269141683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4828703078269141683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/monolog.html' title='monolog'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6521657852105180886</id><published>2010-04-13T08:22:00.002+02:00</published><updated>2010-04-13T08:25:39.879+02:00</updated><title type='text'>simple rules</title><content type='html'>tylko jedno na to wszystko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8EdevuCY5bk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8EdevuCY5bk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak łatwo, tak nieistotnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:(&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6521657852105180886?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6521657852105180886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/simple-rules.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6521657852105180886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6521657852105180886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/simple-rules.html' title='simple rules'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4543835908265177885</id><published>2010-04-12T10:44:00.002+02:00</published><updated>2010-04-12T10:47:01.512+02:00</updated><title type='text'>nie kumam...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;choćbym wypruła sobie ostatnie flaki, nie, nie mam cholernej żałoby. jest mi tylko trochę przykro, że tak a nie inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jedna myśl mi się nasuwa: nie płaczcie nad ludźmi, ale nad ich głupotą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i pomyśleć, że codziennie umierają miliony ludzi z powodu chorób, wypadków, głodu czy z głupoty. oświecanie aureolą boskości jednego człowieka, który nadszarpnął wizerunek naszego kraju na arenie międzynarodowej to wielka przesada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja nie płaczę po prezydencie. i nie dałam się omotać zbiorowej histerii.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4543835908265177885?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4543835908265177885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/nie-kumam.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4543835908265177885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4543835908265177885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/nie-kumam.html' title='nie kumam...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-9032859130848962979</id><published>2010-04-08T07:07:00.002+02:00</published><updated>2010-04-08T07:20:49.406+02:00</updated><title type='text'>Po 70. - człowiek jak emocjonalna świnia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ponieważ obchodzę mały jubileusz na tym blogu, pozwalam sobie na odrobinę refleksji. a, że ponoć lubię pierdolić farmazony, to tym bardziej mam ochotę na wyplucie z siebie pewnych dręczących mnie myśli.&lt;br /&gt;jest 7 rano, oczy na zapałkach, niespokojne sny. tłamszą mnie ponownie od chyba soboty. i nikt mi nie wmówi, że sobie wmawiam. miewam przeczucia, straszne. sprawdziło się. i nawet jeśli siedzę za grubą, szklaną ścianą milczenia, to ja i tak wiem. wiem na pewno.&lt;br /&gt;wczoraj wracając tramwajem do domu po całym dniu pracy, wpadło mi takie stwierdzenie do głowy, które nie chce się odczepić. "Ludzie są jak emocjonalne świnie, wszystko przeżyją i ze wszystkim sobie poradzą". na własnym przykładzie to widzę i mogę śmiało stwierdzić - jestem tłusta od większych lub mniejszych doświadczeń. oczywiście! obeszło się bez patologii w moim domu, ale chyba nie trzeba mieć ojca psychopaty i matki wariatki, by coś przeżyć? niektórzy może będą się śmiali... wydaje mi się, że to co przeżywamy, co dzieje się w naszym życiu, poniekąd nas karmi. kiedy człowiek zbliża się do człowieka? w bólu. kiedy oczekuje wsparcia i odbiera wsparcie? w bólu. jest też samoobrona w tym wszystkim. niby nie chcesz przytulenia i pocieszenia, ale w głębi siebie buntujesz się przeciw samemu sobie i tak, naprawdę potrzebujesz tylko zwykłego przytulenia.&lt;br /&gt;obserwuję trochę ludzi, którzy mnie otaczają. złe wydarzenia w ich życiu zahartowały ich, dały siłę, nie głupieją i nie rwą sobie włosów z głowy. do perfekcji sie dochodzi, a oni doszli w zastraszającym tempie. i mam znajomych, których ojcowie odeszli za wcześnie, miałam znajomych, których zwyciężył rak, wady serca czy inne paskudztwa, miałam wspaniałą babcię, która dożyła pięknego wieku i jak już odeszła, zbudziła mnie w nocy i chłodno pocałowała. mam znajomych, którzy w wieku 17 lat urodzili dzieci, brali śluby, rozwodzili się. ale każdy z nich, wyszedł na prostą. każdemu z nich zawalił się świat. każdy z nich miał uczucie, jakby wszystko się skończyło.&lt;br /&gt;ale! prawda jest taka, że śmierć, rozwody, choroby, tracenie przyjaciół wzmacnia. i widzę to po jakimś czasie. i mam nadzieję, że jeszcze zdążę pożreć trochę wrażeń zanim ktoś zechce mnie usmażyć na grillu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TRy2K3Iw4pE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TRy2K3Iw4pE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anathema... Koi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-9032859130848962979?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/9032859130848962979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/po-70-czowiek-jak-emocjonalna-swinia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/9032859130848962979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/9032859130848962979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/po-70-czowiek-jak-emocjonalna-swinia.html' title='Po 70. - człowiek jak emocjonalna świnia'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4735483386825676419</id><published>2010-04-03T14:07:00.003+02:00</published><updated>2010-04-03T14:13:20.844+02:00</updated><title type='text'>normalnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;bardzo się cieszę, że nie dostałam żadnych życzeń. ominął mnie obowiązek odpisywania i słodzenia.&lt;br /&gt;weekend jak każdy inny. domowe zacisze, mama uśmiechnięta, tato też. pies zostawił mi kłęby sierści na ubraniu. znane, przaśne klimaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie słucham niczego.&lt;br /&gt;nie myślę o niczym.&lt;br /&gt;nirvana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tęsknię za Aniołem. tylko dwa dni. aż dwa dni.&lt;br /&gt;uzależnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fY5XLbD5SZI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fY5XLbD5SZI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zawsze keidy wiosna - tori amos i Scarlet's Walk&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4735483386825676419?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4735483386825676419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/normalnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4735483386825676419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4735483386825676419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/normalnie.html' title='normalnie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2392051267642943263</id><published>2010-04-02T10:54:00.000+02:00</published><updated>2010-04-02T10:55:03.028+02:00</updated><title type='text'>jakaś wielkanoc?</title><content type='html'>nie rozumiem, jak można się rozpływać bożym narodzeniem, a nie trawić  wielkanocy? nie rozumiem jak oba te święta można połknąć, popić a potem  wydalić z siebie w kibelku bez namiętnego westchnienia. można.&lt;br /&gt;ja tak  robię. święta, jakiekolwiek, w tym roku nie mają barwy i zapachu. nie  są naładowane czymś ekscytującym. po prostu wolny weekend z jednym dniem  extra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od kilku lat, odkąd otworzyłam oczy, nie chodzę ani do  kościoła, ani nie myślę o ślubach, nie wspominam też o żadnych  sakramentach, które katole spożywają, rzygają nimi i szastają jak  kartami przetargowymi. nie mam poczucia przynależności, bo jak widzę co  się wyrabia w tej instytucji, to zwyczajnie mam ochotę na oficjalne  wystąpienie z tego cyrku. uniknę przynajmniej przykrego obowiązku  tłumaczenia rodzicom (moim i jego), gdy w razie powiększenia naszej  dwójki, ktoś wpadnie na genialny pomysł ochrzczenia tego jeszcze mało  rozumnego człowieczka. nie, nie nie. nie będzie ślubów, chrzcin,  komunii, bierzmowania itd. nie zafundujemy kościółkowi nowej owieczki, a  tym samym, nie odkręcimy dodatkowego kurka pieniędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak więc,  mam tryb "wewnętrzne fuj" na jakiekolwiek święta, pisanki, kurczaczki,  pierdoły. ot, dobre jedzenie, trochę pobędzie się z rodziną. święta mam  wtedy, kiedy odczuwam wewnętrzną harmonię, kiedy nie muszę biec nigdzie i  panuje taki "kolędowy" nastrój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy z kolei obchodzą  Wielkanoc, wszystkiego dobrego. reszta się sama znajdzie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2392051267642943263?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2392051267642943263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/jakas-wielkanoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2392051267642943263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2392051267642943263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/04/jakas-wielkanoc.html' title='jakaś wielkanoc?'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-966810175949604928</id><published>2010-03-31T21:48:00.002+02:00</published><updated>2010-03-31T21:53:54.838+02:00</updated><title type='text'>psieh!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mam okropny dzień. mam doła. mam dosyć. zewsząd docierają do mnie kiepskie informacje. i brak perspektyw na najbliższe 24 h. nie lubię chaosu. nie wnosi do mojego życia nic pozytywnego. mam dzień "na płacz", bo wszystko póki co, mnie denerwuje i dobija.&lt;br /&gt;wczoraj jedynie byłam boginią tuż przed zaśnięciem. dzisiaj po bogini nie ma śladu. oprócz rozmazanego tuszu i smug czarnej kredki na policzkach.&lt;br /&gt;nie dociera do mnie "będzie ok, zobaczysz". nie dociera do mnie chwilowe oderwanie.&lt;br /&gt;czasami mam wrażenie, że najlepiej by było, gdybym się zaszyła w jakiejś samotni. uciekać... uciec. już uciekłam. daleko może nie, ale jednak.&lt;br /&gt;już mnie nie nękają koszmary. moja podświadomość została uśpiona. ale gdzieś w środku dalej jestem roztrzęsiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;może i mi przydałby się teraz psycholog? albo wywrzeszczenie się? tylko naprawdę nie ma powodu. nie ma. roję sobię. znowu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przemęczenie daje o sobie znać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;muszę wrócić do medytacji. do zielonego trójkąta. do śpiewania OM.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-966810175949604928?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/966810175949604928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/psieh.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/966810175949604928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/966810175949604928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/psieh.html' title='psieh!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-3795154363809235922</id><published>2010-03-30T10:27:00.003+02:00</published><updated>2010-03-30T10:32:34.645+02:00</updated><title type='text'>Monstrum myślowe</title><content type='html'>i znowu nie wiem, gdzie jestem, na jakim etapie, z kim, w czym, za czym i za kim. mam wrażenie jakby stado galopujących myśli przetarło szlaki w mojej głowie co najmniej ze 100 razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dużo tlenu. za dużo. potrzebny mały tłok by się można było poocierać przyjaźnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnia sobota - cudowne, omdlewające rozpłynięcie. byle tak częściej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i namiętnie to...  http://www.youtube.com/watch?v=kgkIzPyCjfo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo ostatnio napadają mnie zewsząd myśli, jak noże. i myślę, że muszę wracać myślami do tego co złe. warto było skoczyć, przekonać się. byleby nigdy tak nie było jeszcze raz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-3795154363809235922?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/3795154363809235922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/monstrum-myslowe.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3795154363809235922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/3795154363809235922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/monstrum-myslowe.html' title='Monstrum myślowe'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7230609379291850126</id><published>2010-03-25T10:44:00.002+01:00</published><updated>2010-03-25T10:48:27.826+01:00</updated><title type='text'>nic nie boli tak jak życie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przeżyłam ostatniego kopa. więcej nie będzie. nie musi. nic nie poradzę na kompleksy innych ludzi, nic nie poradzę na to, że mi było łatwiej.&lt;br /&gt;staram się siebie nie obwiniać. bo niby za co. "jak żona rozwiedzie się z meżem pijakiem, który ją tłukł 20 lat, to wszystkie dewoty z bloku pomstują nad taką. ale już nie biora pod uwagę faktu, że przez te 20 lat, wieczór w wieczór słyszały jak ją leje za ścianą".&lt;br /&gt;może mnie nikt nie tłukł, ale... ale zrobiłam wszystko tym razem tylko dla siebie.&lt;br /&gt;ostatni raz pozwoliłam sobie na płacz z tego powodu. zimna, bezwzględna suka. musiałam się stać taką, bo inaczej bym ocipiała.&lt;br /&gt;chciałabym tylko, by było dużo siły i determinacji.&lt;br /&gt;bo jeśli komuś nie pasuje to, że sobie układam życie po swojemu, to już jego problem. nie jestem marionetką, dosyć tego! i oby nigdy, nigdy więcej!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7230609379291850126?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7230609379291850126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/nic-nie-boli-tak-jak-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7230609379291850126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7230609379291850126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/nic-nie-boli-tak-jak-zycie.html' title='nic nie boli tak jak życie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5866924528224649538</id><published>2010-03-23T19:46:00.002+01:00</published><updated>2010-03-23T19:53:14.348+01:00</updated><title type='text'>dzieci, kurwa!</title><content type='html'>kiedyś nie trawiłam tych małych człowieczków. nie trawiłam ich wrzasków, pierdolenia i mizdrzenia się. ale odkąd miałam okazję przyjżeć im się bliżej, stwierdziłam ku zaskoczeniu swoim i każdej osoby, która mnie zna, że zajebiste są dzieciaki. dzisiaj poczułam na nowo jak to jest się wydurniać, stroić miny, udawać.&lt;br /&gt;fajnie było.&lt;br /&gt;i niestety, ale odzywa się coraz głośniej mój instynkt. to jest czasami wręcz niebezpieczne, bo przyłapałam się nie raz jak się gapię na maluchy w parku, na ulicy, zagladam do wózków.&lt;br /&gt;kretynka...&lt;br /&gt;a dzisiaj trochę smakowitości...&lt;br /&gt;i wyrko soon :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;aha! rozjebałam mojego ex o ścianę. i myślę, że teraz już naprawdę się 10 razy zastanowi zanim cokolwiek do mnie napisze :)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pCeetupwpPo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pCeetupwpPo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5866924528224649538?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5866924528224649538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/dzieci-kurwa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5866924528224649538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5866924528224649538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/dzieci-kurwa.html' title='dzieci, kurwa!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-43276643777339395</id><published>2010-03-21T23:12:00.002+01:00</published><updated>2010-03-21T23:17:46.763+01:00</updated><title type='text'>nieuleczalna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem... przykro mi ale jestem nieuleczalnie chora na bezinteresowność i wybaczanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jeśli wybaczasz, jesteś człowiekiem 120%. i wtedy wiesz, że będąc u krańcu swych dróg, ktoś może powie raz: dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie ma za co.&lt;br /&gt;w końcu to powinno być tak naturalne jak oddychanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie rozumiesz? nie musisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie akceptujesz? to przykre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a ja i tak będę starała się sprawić, by chociaż wokół mnie nikt nie płakał przeze mnie, chociaż sama płaczę przez ludzi. ale ta świadomość... bycia kimś lepszym, starania się być dobrą warta jest choćby samej wiedzy, że aż tak beznadziejna nie jestem.&lt;br /&gt;rekompensata za wszystkie porażki życiowe, za wszystkie szyderstwa, brak zrozumienia, brak chęci bycia dla mnie.&lt;br /&gt;ja tylko chcę pomagać. inaczej nie umiem...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-43276643777339395?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/43276643777339395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/nieuleczalna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/43276643777339395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/43276643777339395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/nieuleczalna.html' title='nieuleczalna'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8392983382954667723</id><published>2010-03-20T08:55:00.002+01:00</published><updated>2010-03-20T09:06:28.970+01:00</updated><title type='text'>Astralny rozwód</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie musiałam długo czekać, aż T. da o sobie znać z garścią nowych informacji na swój temat. Tylko się zastanawiam... po tym wszystkim, po zdeptaniu siebie na wzajem, po zrobieniu z siebie kretynki i po nadwyrężeniu zdrowia psychicznego, PO JAKĄ CHOLERĘ on jeszcze chce zostać przyjaciółmi? Po JAKĄ CHOLERĘ mnie informuje, że (tu cytat) "już Ciebie nie kocham, wyleczyłem się z tego chorego uczucia i zazdrości o Twojego..."? Nie pojmuję jak bardzo niskim poziomem może wykazać się osoba, którą przecież kochałam niemalże bezinteresownie i niezaprzeczalnie?&lt;br /&gt;moja ciekawość jednak zawiodła mnie dalej i odnalazłam TO, z CZYM teraz jest! mogłam się spodziewać młodszej, ale SOLARY??? tego chciał? chciał hebana w wyrku z wielkimi cyckami i monstrualnymi ustami? Chciał seks maszynki, która będzie się kajać jak te dziwne postacie z hentai? chciał imprez w dyskotekach, błyszczących ciuszków i słownictwa w stylu: słitaśny, małpeczki, lovelaśny i inne dziwne sformuowania? no to proszę bardzo! Rżnij tą 20 letnią pizdę aż jej krew z nosa pójdzie! Ale przyjaciółmi nie zostaniemy. nie ma szans, nie wierzę w tego typu rzeczy.&lt;br /&gt;jak można się tak zmienić ( w sensie poglądów) o 180 stopni? Jak??!! Podobno kochał to, że jestem rozsmakowana w ciężkim brzmieniu, podobno kochał koncerty ze mną. Podobno uwielbiał pić ze mną tanie wino i gadać o wszystkim.&lt;br /&gt;A z TYM? da się w ogóle gadać?? a może ma gadającą cipkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie mam na to siły. nie daję rady. znam swoją cholerną wartość i na pewno wiem, że od tego CZEGOŚ jestem lepsza. jestem, bo zasłużyłam na najlepszego faceta na świecie, bo moje kompleksy jak ręką odjął zniknęły już przy pierwszym jego dotyku. czego nigdy się T. nie udało. dla niego byłam niewystarczalna, bo nie miałam cholernej manii na brokat, błyszczyki, panterki i mojito w jakiejś zaplutej dyskotece w L.&lt;br /&gt;gratuluję Cieciu, gratuluję wyzbycia sie uczucia do mnie. nie zasługiwałeś na mnie! ani na moją cierpliwość.&lt;br /&gt;i jednak życzę Ci, obyś nigdy nie zniszczył TEMU CZEMUŚ życia jak mi, kiedy sam nie wiedziałeś co powinieneś był zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AMEN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OiK2Cs1Ww-E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OiK2Cs1Ww-E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8392983382954667723?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8392983382954667723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/astralny-rozwod.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8392983382954667723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8392983382954667723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/astralny-rozwod.html' title='Astralny rozwód'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2533151929967382212</id><published>2010-03-18T08:59:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T09:17:20.199+01:00</updated><title type='text'>Puszka Pandory</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wyślizgnęłam się z łóżka godzinę temu, po tym jak wczoraj padłam na ryło przy science-fiction movie. Namówił mnie, a ja twardo, nawet jak już jedną noga byłam na tamtej półkuli, że nie śpię. a jednak zasnęłam. pamiętam jak opiekuńczo mnie rozebrał i położył do wyrka. i niestety, ale miałam znowu dziwne sny. od pewnego czasu miewam dziwne wizje, coś jakby przeczucie. trudno to określić. w snach dominuje czerwony kolor, albo blado pomarańczowy. dominuje euforia przemieszana ze strachem. dawno nie miałam snów.&lt;br /&gt;i mam wrażenie, że otwieram puszkę pandory. mam wrażenie, że tym razem wyskoczy z niej coś dobrego, nie psującego mojego porządku świata. i bardzo bym chciała, by oostatnie ułożenie tarota jednak było zwiastunem czegoś lepszego. wczoraj się okazało, że Anioł ma jednak szansę na pracę, ja też dostałam zaproszenie na rozmowę. bo chyba starczy już biegania i nauczania. chyba póki co, trzeba iść dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;As Mieczy...&lt;br /&gt;tak bardzo bym chciała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KaZEaTonQvk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KaZEaTonQvk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2533151929967382212?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2533151929967382212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/puszka-pandory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2533151929967382212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2533151929967382212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/puszka-pandory.html' title='Puszka Pandory'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5442246764447409969</id><published>2010-03-15T08:20:00.002+01:00</published><updated>2010-03-15T08:24:21.982+01:00</updated><title type='text'>anioły śmierdzą potem</title><content type='html'>nie lubię poniedziałku.&lt;br /&gt;nie lubię jechać do tej zamulonej laski, która na każde moje pytanie ma jedną odpowiedź... NIE WIEM. rwać włosy z głowy się chce. nie lubię słuchać tuptania i śmiechu Gośki za ścianą. nie lubię rano pić herbaty z muchą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie lubię myśleć. za dużo myślę. ból przemieszany z ironią i złością. i jednak tęsknota. tylko chyba za czymś innym. za niewinnym i czystym CZYMŚ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a teraz proszę dać mi karabin, bo mam nastrój na wystrzelanie tych durnych myśli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5442246764447409969?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5442246764447409969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/anioy-smierdza-potem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5442246764447409969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5442246764447409969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/anioy-smierdza-potem.html' title='anioły śmierdzą potem'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1452769889063451291</id><published>2010-03-14T12:33:00.003+01:00</published><updated>2010-03-14T12:40:17.779+01:00</updated><title type='text'>Karuzela</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miałam sen. Sen, w którym wszystkie problemy zniknęły, w którym byłam jeszcze bardziej szczęśliwa. Sen proroczy w pewnym sensie. Serce mi łomocze, bo oczekuję kolejnej zmiany. A kto wie, może już wkrótce, cała perspektywa przewróci się do góry nogami. Może tak właśnie ma być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam piękne urodziny. Trochę płaczu, bo nie wszyscy... Ale ciiiii. Najważniejsze, że wznieśliśmy toast w mżawce. Najważniejsze, że życie turla się powoli, ku celom i postanowieniom. Kręci się jak karuzela, na którą zawsze jako dziecko bałam się wejść, bo mam lęk wysokości i przestrzeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam piękny weekend. Wymyślając co jeszcze można, co jeszcze jest do osiągnięcia. I doczekać się nie mogę wybuchu tworzenia jeszcze czegoś nowego.&lt;br /&gt;I dostałam prezent w postaci nowych, fantastycznych wiadomości - perspektyw na lepsze jutro.&lt;br /&gt;Nie potrzebuję kwiatów, prezentów. Tylko zwyczajnej radości płynącej z faktu, że po prostu jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zaczynam ponownie biec. I dalej nieuleczalnie pomagam złamanym skrzydłom innych ludzi latać. Bezwarunkowa troska. Bezwarunkowa radość.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/RoBaczek/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.png" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/RoBaczek/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.png" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1452769889063451291?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1452769889063451291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/karuzela.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1452769889063451291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1452769889063451291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/karuzela.html' title='Karuzela'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2854189378204560968</id><published>2010-03-10T23:01:00.002+01:00</published><updated>2010-03-10T23:05:04.322+01:00</updated><title type='text'>Przeszłość zagląda przez ramię</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wywołaliśmy z Aniołem dyskusje na temat tego, że jesteśmy razem. Wpadliśmy na kolejny głupi pomysł...Tak, lans i biznes na nk się szerzy. I oto jest sposób, jak wywołać lawinę pytań. Najśmieszniejsze jest to, że do tej pory starzy znajomi raczej się nie odzywali, a teraz, widząc nas razem, zachodzą w głowę jak to się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam satysfakcję. mam poczucie szumu i dziania się czegoś.&lt;br /&gt;i jestem ciekawa, czy to umawianie sie na piwo/wódkę kiedykolwiek odniesie swój finał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo nie ukrywam, fajnie by było mieć kilkoro znajomych w nowym miejscu.&lt;br /&gt;i jeszcze ta nostalgiczna podróż w przeszłość. jak dobrze, że się wszystko pozmieniało, jak dobrze, że dorośliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co... noc taka zimna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2854189378204560968?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2854189378204560968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/przeszosc-zaglada-przez-ramie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2854189378204560968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2854189378204560968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/przeszosc-zaglada-przez-ramie.html' title='Przeszłość zagląda przez ramię'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2112658746992368496</id><published>2010-03-06T20:55:00.003+01:00</published><updated>2010-03-06T21:02:17.241+01:00</updated><title type='text'>excitement!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czuję głód i tęsknotę za swoimi dawnymi pasjami. i czuję siłę, by ponownie usiąść do klawiatury (zarówno tej od pianina jak i komputera) i postarać się pisać, malować muzykę, tworzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam poczucia przepełnienia pomysłami. to prysło jakiś już czas temu. ale ciągle mi po głowie chodzi to, co powiedziała Y. "napisz o tym".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak. napiszę. niebawem. czuję niesamowite podniecenie płynące z faktu, że będę mogła zaszyć się w samotni. pogrążyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wraca wena poetycka. wraca zadowolenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;są przypływy i odpływy, niestety... niestety, czas zacząć jeszcze raz, od nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/892Xl62umHM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/892Xl62umHM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2112658746992368496?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2112658746992368496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/excitement.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2112658746992368496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2112658746992368496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/03/excitement.html' title='excitement!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4630228839888014615</id><published>2010-02-28T12:56:00.002+01:00</published><updated>2010-02-28T13:01:21.260+01:00</updated><title type='text'>naładowana emocjonalnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zdarza mi się raz na  jakiś czas, kiedy jestem dalej od niego, na tyle dalej, że nie mogę podbiec i się przytulić, że mnie ściska w brzuchu. tak poniżej serca. ściska, bo wydobywają się ze mnie mocne i nieokiełznane emocje.&lt;br /&gt;pachnie wszystko wokół mocniej, odczuwam też bardziej. ten stan neurotycznej tęsknoty, który najbardziej lubię, właśnie gości pod moimi powiekami. przytula się do mnie w formie poczucia braku. ale też ta świadomość spełnienia... to ona napędza mnie do działania. wspaniale jest wiedzieć, że za kilka godzin... wspaniale jest wiedzieć, że zaraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się jak pełne naczynie. nie ma porównań, jest absolut doznań. nie ma ciskania się po kątach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Y. podsunęła mi pomysł... to niezwykłe. i pewnie to opiszę. najlepiej jak potrafię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PtMnIk7jcxU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PtMnIk7jcxU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Mam ochotę obejrzeć "Pamiętnik"&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4630228839888014615?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4630228839888014615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/naadowana-emocjonalnie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4630228839888014615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4630228839888014615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/naadowana-emocjonalnie.html' title='naładowana emocjonalnie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7439380274523470562</id><published>2010-02-26T10:10:00.002+01:00</published><updated>2010-02-26T10:20:57.844+01:00</updated><title type='text'>słodki tytoń</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;odkąd rozkoszuję się wiśniowym tytoniem, powietrze inaczej mi pachnie. może to ta euforia, októrej wspominałaś? może wreszcie odrętwienie znika?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pracując jak mrówka, zauważyłam drobne zmiany, a to mi się rzadko zdarza. jest cieplej, nie tonę w gruzach śniegu, nie przemakają mi buty i mam ochotę na moją ultrazieloną torebkę. i dzięki temu "zauważaniu" jest mi lekko i spokojnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wczoraj pierwsze zajęcia in-company. grupa rozesmianych jak licealiści 30-latków. coś nadzwyczajnego. obala się mit, że młodzi ludzie wcale jakoś specjalnie nie dążą do fortuny, ale też nie siedzą na dupach i nic nie robią. jestem zauroczona każdym z nich z osobna. otwarci, spontaniczni, niezależni, szczęśliwi rodzice albo małżonkowie (nie lubię tego słowa, brzmi śmiesznie dla mnie). bałam się, że będzie sztywno, ale wybuchaliśmy śmiechem, granice wiekowe się zatarły. zresztą, jedna z kursantek stwierdziła, że dzisiaj ma 30 lat, ale jutro już 25 :) urocze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a wieczorem, kolejna dawka filmu. Anioł poczęstował dreszczowcem, więc było dziwnie. ale jak oboje zgodnie stwierdziliśmy, King to geniusz o umyśle szaleńca. i tylko jego ekranizacje jakoś wprowadzają mnie w nastrój zawieszenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam jednak szczęście do spotykania miłych ludzi. czasem bywa ciężko, czasem wyć mi się chce. ale... ale ciągle pojawia się ktoś, kto mi dobrze życzy, ale przynajmniej jest sympatyczny.&lt;br /&gt;mam szczęście też do tych małych "chwil", którymi się karmię 24/h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i chyba... wiosna idzie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3Uv5jwO4Oao&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3Uv5jwO4Oao&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7439380274523470562?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7439380274523470562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/sodki-tyton.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7439380274523470562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7439380274523470562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/sodki-tyton.html' title='słodki tytoń'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5703813036847824812</id><published>2010-02-10T10:39:00.003+01:00</published><updated>2010-02-10T14:04:45.930+01:00</updated><title type='text'>Mieszczuchowo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie czuję się mieszczuchem, pomimo, że śmigam już po W. jak po łasnej kieszeni, gdzie raz po raz znajduję grosz, zapałkę albo zmięty papierek zerwany z ogłoszenia na przystanku.&lt;br /&gt;nie czuję się też całkiem regionalna albo przynależąca do jakiegokolwiek miejsca. jestem po środku i dobrze mi z tym. dobrze mi z anonimowością, chociaż o niej też do końca nie można mówić.&lt;br /&gt;dobrze mi w pośpiechu. w chwili wytchnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tylko...&lt;br /&gt;nie będę nigdy tak naprawdę należała do W., nie będę też już nigdy tak bardzo przywiązana do znajomych zapachów traw i wody. Odczepiłam się od pępowiny, dopiero teraz sobie zdałam z tego sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca wre. Latam jak wariatka po mieście, sprzedaję swoją wiedzę, od czasu do czasu jestem częstowana pysznym ciachem u T., kawą z bitą śmietaną w M. i tak dalej.&lt;br /&gt;Pozytyw też jest taki, że Anioł chce mnie porwać w moje urodziny gdzieś daleko :) zobaczymy jak to będzie. winem w łóżku nie pogardzę ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dopisane po 14:00...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dosyć tego wiszenia w próżni! do kurwy jasnej! Porozmawiajmy normalnie! porozmawiajmy jak zawsze! Teraz jest lepiej, bo wystarczy wsiąść w tramwaj i...&lt;br /&gt;porozmawiajmy...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5703813036847824812?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5703813036847824812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/mieszczuchowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5703813036847824812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5703813036847824812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/mieszczuchowo.html' title='Mieszczuchowo'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2095057386907854938</id><published>2010-02-08T12:29:00.002+01:00</published><updated>2010-02-08T12:37:19.893+01:00</updated><title type='text'>Om</title><content type='html'>czytam o buddyźmie. czytam namiętnie. Osho stał się dla mnie guru, kimś, kto zawsze czeka na kolejnej kartce i nie wytyka palcem.&lt;br /&gt;może powinien? może przywrócenie mnie do pionu się przyda? w końcu nikt nie jest idealny.&lt;br /&gt;o sobie mam krytyczne zdanie. bardzo.&lt;br /&gt;i teraz siedzę, papieros dopala się po cichu, myśli, słowa.&lt;br /&gt;czytam o buddyźmie, o tym, jak ocalić i ubogacić intuicję, o tym, że om odbijający promienie zimnego słońca ma na to wpływ.&lt;br /&gt;stek bzdur?&lt;br /&gt;czasem to pozwala sobie wyobrazić, że nie jestem sama na świecie i, że mój egoizm wcale nie powinien ze mnie wyłazić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;już będę grzeczna, będę pokorna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poczekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FOBqkVwA63o&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FOBqkVwA63o&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2095057386907854938?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2095057386907854938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/om.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2095057386907854938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2095057386907854938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/om.html' title='Om'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4383629017985012605</id><published>2010-02-07T13:04:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T13:38:56.363+01:00</updated><title type='text'>miara prawdziwości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ludzie wypowiadają różne słowa. słowa ważniejsze, mniej ważne, słowa otuchy i nienawiści. słowa miłości, słowa podszyte zrozumieniem, albo słowa zniewagi.&lt;br /&gt;słowa, których nigdy nie zapomnę, słowa, które dają szczęście i łamią skrzydła.&lt;br /&gt;czym sa słowa w takim razie dla czynów? wprost proporcjonalne? nie.&lt;br /&gt;przestałam wierzyć w tą zależność.&lt;br /&gt;wylała sie na mnie czara goryczy, która sięsączy po mooim ego jak klej i za cholerę nie umiem jej z siebie zmyć. obrastam w cholerna skorupę żalu. słowa, te ważne i ważniejsze, przestały mieć sens.&lt;br /&gt;takich słów się nasłuchałam już wiele razy w moim życiu, zawsze jednak gdzieś sie rozpadały z hukiem. zawsze traciły sens, wydźwięk, świadomość.&lt;br /&gt;słowa bycia kimś NAJ dla kogoś. co to znaczy być NAJ? to znaczy mieć monopol na czyiś czas, zwierzenia, pocieszenia, śmiech?&lt;br /&gt;wątpię...&lt;br /&gt;nikt nie ma monopolu na nikogo. każdy sobie formuje swój mały, egoistyczny świat, który sobie pielęgnuje. i oczywiscie! wspaniale jest jak się ma obok kogoś, kto w odpowiedniej chwili wyrazi zachwyt, współczucie, kto poczęstuje papierosem.&lt;br /&gt;tylko... co z tymi, którzy naprawdę sie martwią, którzy gotowi są wsiąść w pociąg i przyjechać by druga osoba nie była sama? co z tymi, którzy zrozumieją, opierdolą, kiedy trzeba? co z tymi, którzy są i być powinni?&lt;br /&gt;jakoś trudno mi w ostatnich dniach uwierzyć, że jakiekolwiek słowa są prawdziwe. słowa, które pamiętam, które przechowuję w sercu na pamiątkę.&lt;br /&gt;może jestem dziwna, może nie pasuję.&lt;br /&gt;ale czy przyjaźń ma jakieś ograniczenia czasowo-przestrzenne? kończy się przy wypitym drinku, piwie lub wódce z kimś może i lepszym od stałej opoki w złe dni?&lt;br /&gt;chciałabym wierzyć, że jednak nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZtDe03HzOEw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZtDe03HzOEw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jestem zahipnotyzowana wizjami apokaliptycznymi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4383629017985012605?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4383629017985012605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/miara-prawdziwosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4383629017985012605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4383629017985012605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/miara-prawdziwosci.html' title='miara prawdziwości'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4749437799588841951</id><published>2010-02-02T11:27:00.002+01:00</published><updated>2010-02-02T11:33:36.846+01:00</updated><title type='text'>nic</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;... to jeszcze nie było to...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;... narodziny jej...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;...wiara tylko w to, co widzę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;to w oczach... jej oczach...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jeszcze raz...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam siły. kurewsko nie mam siły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;http://w16.wrzuta.pl/audio/61SSbrnVM0Z/moonlight_-_nieskonczonosc&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4749437799588841951?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4749437799588841951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4749437799588841951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4749437799588841951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/02/nic.html' title='nic'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5441345519452868651</id><published>2010-01-31T20:58:00.002+01:00</published><updated>2010-01-31T21:02:29.753+01:00</updated><title type='text'>Papierosy, alkohol i seks</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mieszanka wybuchowa, która wprowadza mnie w trans zapomnienia. picie w łóżku, palenie w łóżku, seks.  rozmowy. poważne. niedokończone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;moja kobiecość ma nabrzmiałe od życia serce.&lt;br /&gt;moja kobiecość ma dystans do siebie i innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i nie żałuję.&lt;br /&gt;we dwoje tak pięknie jest się upić i zasnąć w letargu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qfV90qwNjLI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qfV90qwNjLI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5441345519452868651?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5441345519452868651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/papierosy-alkohol-i-seks.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5441345519452868651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5441345519452868651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/papierosy-alkohol-i-seks.html' title='Papierosy, alkohol i seks'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8975876040952330957</id><published>2010-01-30T11:13:00.002+01:00</published><updated>2010-01-30T11:22:09.599+01:00</updated><title type='text'>Questions with(out) the answer key</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;od wczoraj mną targa nieprzyjemny wkurw. do tego stopnia, że o 1 w nocy gnaliśmy do nocnego po duże piwo, chipsy i kolejne duże piwo. miałam ochotę się zresetować. wykrwawić. zamęczyć. miałam ochotę wrzeszczeć i gryźć. miałam ochotę usiąść na krawężniku i się rozpłakać jak dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w głowie narodziło mi się mnóstwo pytań. zawiesiłam je na sznurkach i tylko pociągam za nie, kiedy nadarza się ku temu okazja. nie, nie wymyślam sobie. czy wymyślaniem jest to, że dostaje się notorycznie kopa w zad? nie sądzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kopem w zad nazywam to znane wszystkim "olewaniem każdego przejawu czegokolwiek". kop prosto w wykrwawiajacą się macicę dnia wczorajszego. i tylko pytanie, dyndajace na sznurku, pojawiło mi się przed oczami - czy ja się kurwa jeszcze liczę? czy moje sukcesy i porażki są jeszcze ważne i zauważalne w tym pędzącym przed siebie kolorowym, jarmarcznym życiu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szczerze? mam wątpliwości. co z tego, że nadal czuję cholerne skurcze żołądka, nie mogę jeść tyle ile bym chciała? co z tego, że patrzę na swoje trzy lata z nieukrywana dumą, że dałam radę? co z tego, że chciałam po prostu spić się jak prosię w ramach zasłużonego resetu za ten ogrom pracy, jaki włożyłam w zakończenie cholernego etapu cholernego życia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to smutne. to smutne, że trzeba się upominać o uwagę i zainteresowanie. z drugiej strony - powinnam nie wymagać, nie prosić, nie czekać. samo przyjdzie. albo... samo przejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam żal. kurewski żal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schluss gemacht!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schluss kurwa pierdolone gemacht!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8975876040952330957?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8975876040952330957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/questions-without-answer-key.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8975876040952330957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8975876040952330957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/questions-without-answer-key.html' title='Questions with(out) the answer key'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5661964801101164915</id><published>2010-01-26T20:52:00.002+01:00</published><updated>2010-01-26T20:54:43.989+01:00</updated><title type='text'>Victory!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki.&lt;br /&gt;dziękuję za wsparcie, za troskę, za smsy i telefony.&lt;br /&gt;dziękuję, że wierzyliście we mnie do końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dziękuję. i jeszcze jedno, dla tych, którzy przypadkiem nie wiedzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od dzisiaj proszę do mnie mówić "Proszę Pani" :D Licencjat pełną gębą w kieszeni :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5661964801101164915?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5661964801101164915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/victory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5661964801101164915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5661964801101164915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/victory.html' title='Victory!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8806487490709215037</id><published>2010-01-19T20:16:00.002+01:00</published><updated>2010-01-19T20:24:07.431+01:00</updated><title type='text'>byle do...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... wtorku i wszystko wróci do normy. obiecuję sobie i każdemu dookoła. byle do wtorku, bo wtedy będę czuła spokój. i zaklinam los! musi się udać. bo jak się nie uda, to ja nie wiem, czy wokół mnie jeszcze istnieje cos takiego jak autosugestia.&lt;br /&gt;byle do kolejnej rozmowy o pracę, która czai się tuż, tuż. wreszcie nie będzie problemu z docieraniem do głodnych wiedzy.&lt;br /&gt;byle do... wiosny! statystycznie, w ciagu dnia, niemal 10 razy jestem narażona na wszelkie stłuczenia, skaleczenia, skręcenia lub złamania. mam dosyć białego gówna na drogach i chodnikach. chce w spokoju zapalić papierosa idąc na przystanek i już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tak w ogóle. mam taki pozytywny okres, mimo wszystko i każdej niedogodności. mam pozytywnie w głowie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam pozytywnego Anioła, który mnie codziennie rozpieszcza pysznymi kolacjo-obiadami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sama sobie kurde zazdroszczę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4kuSq1jgyD0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4kuSq1jgyD0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Kretko, nie gniewaj się już!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8806487490709215037?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8806487490709215037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/byle-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8806487490709215037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8806487490709215037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/byle-do.html' title='byle do...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-4192109456392234748</id><published>2010-01-14T00:44:00.002+01:00</published><updated>2010-01-14T00:52:13.387+01:00</updated><title type='text'>Nic ponad to...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SPR4To9IFLA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SPR4To9IFLA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nocne palenie papierosa.&lt;br /&gt;chciałabym usiąść na parapecie...&lt;br /&gt;chciałabym waniliowe świece i sandałowe kadzidła...&lt;br /&gt;lato?&lt;br /&gt;lato... gdzie jesteś?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-4192109456392234748?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/4192109456392234748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/nic-ponad-to.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4192109456392234748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/4192109456392234748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/nic-ponad-to.html' title='Nic ponad to...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-279343651094242608</id><published>2010-01-09T20:51:00.003+01:00</published><updated>2010-01-09T20:58:21.478+01:00</updated><title type='text'>Coś się kończy, coś zaczyna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;snieg zasypał moje wydeptane dróżki. Czuję się trochę niepełnosprawna, bezradna wobec wielkiej bieli za oknem. bezradna wobec moich głupich myśli czasami. stojąc na przystankach człowiekowi czasami przychodzą do głowy straszne myśli. mnie obsesyjnie prześladuje jedna od dwóch miesięcy.&lt;br /&gt;chciałabym by mnie teraz zobaczył. żeby mu szczęka opadła. żeby miał zakwasy w mózgu i walił łbem o ścianę...&lt;br /&gt;mam taki niestandardowy odruch zemsty. złość wpuszczoną w żyły. mam ochotę, by patrzył i cierpiał.&lt;br /&gt;sadyzm. ale wolę to od katowania się myślami o tym, jak bardzo czuję się obdarta ze swojej sztandarowej czułości. czuję, że nadszedł czas wypluwania trucizny z organizmu. detoks uczuć, odruchów, wspomnień.&lt;br /&gt;bo ostatnio byłam taka beztroska. taka pragnąca jedynie spełnienia we wszelkiej odmianie tego czynu. i zamierzam wypluć mojego ex do konca. już starczy tego biczowania się gdybaniem. starczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;it's my time. that's it!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/I7imqO-OBVk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/I7imqO-OBVk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-279343651094242608?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/279343651094242608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/cos-sie-konczy-cos-zaczyna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/279343651094242608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/279343651094242608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/cos-sie-konczy-cos-zaczyna.html' title='Coś się kończy, coś zaczyna'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1837123752226236600</id><published>2010-01-07T12:07:00.002+01:00</published><updated>2010-01-07T12:17:11.737+01:00</updated><title type='text'>po mojemu!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;symbioza działa bez zarzutów. mało tego, jest światełko w tunelu :) może wreszcie odbijemy się od tego do-dna-dzieli-nas-kawałek. uspokajam się. tak samo faktem, że za niecały miesiąc stanę ponownie przed komisją egzekucyjną w P. i dowalę im z grubej rury. chce mi się śmiać. ironia losu mnie czasem przeraża. mam nadzieję, że tym razem będę silną Iron Maiden i skopię dupska tym zasuszonym ździrom z Pyrkolandii.&lt;br /&gt;co ciekawego? ano, rutyna goni rutynę. ponownie spotykam się z moimi klientami, ponownie wtłaczam im do głów zasady, które są istotne w mowie i piśmie. ponownie rzygać się chce, jak słyszę alpejską kombinację pana C., mianowicie vegetables= wegetejbyls. walić w mur głową to za mało.&lt;br /&gt;zapach świąt minął bezpowrotnie. zeżarliśmy pierogi made by my mum, skończyła się szynka świateczna. pozostał jedynie posmak tego dobrodziejstwa. ale nie narzekamy. Anioł ma w zwyczaju nie narzekać na moje domowe obiadki a'la coś z niczego, więc staram się nie popadać w absurd i nie zamartwiać się, że czasem [!] coś mi się przypali. poza tym, usilnie staram się rzucić palenie. naczytałam sie jakiś mądrości na temat wpływu nikotyny na organizm, który przyjmuje sztuczne dawki hormonów. i proszę bardzo - czasem mam ścisk w żołądku jak sobie o tym myślę.&lt;br /&gt;ale efekty tego mojego rzucania są opłakane, bowiem Anioł smali jak smok i trudno jakoś oprzeć się poobiedniej fajeczce na wyrku.&lt;br /&gt;cóż...&lt;br /&gt;mam w planach pranie firanek, ale to pewnie jak już NAPRAWDĘ nie będę mogła na nie patrzeć. póki co, udaję, że ich nie ma.&lt;br /&gt;i mam lot na to:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5drPtaPcu6g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5drPtaPcu6g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Już nie myślę... :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1837123752226236600?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1837123752226236600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/po-mojemu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1837123752226236600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1837123752226236600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/po-mojemu.html' title='po mojemu!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1890154046587742917</id><published>2010-01-01T15:36:00.002+01:00</published><updated>2010-01-01T15:44:43.901+01:00</updated><title type='text'>Dizzy ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;proszę bardzo! spontaniczne wejście w nowy rok zaskoczyło mnie tak miło, że z przejęcia nie mogłam się pozbierać. Impreza u brata zaowocowała, miejmy nadzieję, dobrą wróżbą dla mojego Anioła. pogadali jak facet z facetem, doszli do wniosku, że trzeba o mnie dbać i zapalili kilka fajek pokoju. a ja jestem pijana od szczęścia. mam zatkane dziurki od nosa bombelkami.&lt;br /&gt;i mam tylko jedno życzenie na ten nowy rok... oby trwało....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JpAH3lzeoaY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JpAH3lzeoaY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1890154046587742917?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1890154046587742917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/dizzy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1890154046587742917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1890154046587742917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2010/01/dizzy.html' title='Dizzy ;)'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-5407372545446936040</id><published>2009-12-30T13:16:00.002+01:00</published><updated>2009-12-30T13:42:52.384+01:00</updated><title type='text'>(nie)urodzajnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;podsumowanie roku 2009 mogłoby się odbyć z pompą i nader przesadzonym zachwytem. ale mi wystarczy jedynie złocista szklanka piwa, papieros i ciepły koc. nie ma co się wstydzić - tegoroczne żegnanie starego roku i witanie nowego nie będzie miało znamion rzygania o 4 rano, nie będzie mnie budziło wstydem, że urwał mi się film, ani tym bardziej, nie będzie mnie muliło caaaaaały noworoczny dzień.&lt;br /&gt;co do podsumowań. wydaje mi się, że zmiany jakie miały miejsce niecałe pół roku temu, pozwoliły mi na dosyć głośne tupniecie nóżką, postawienie na swoim i życie dalej w harmonii. to też nie jest takie łatwe. nie oszukujmy się, budowanie nowych relacji, bycia odpowiedzialną za wszystko, sprawia, że czasem zaszywam się w kącie i próbuję gorączkowo nie płakać. bywa trudno, bywa boleśnie. jednak i tak wydaje mi się, że jestem tak uodporniona na jakiekolwiek niepowodzenia, że to aż dziwne. czasami odpuszczam, czasami drę się, czasami wolałabym wyjść i wrócić za 24 godziny. tyle, że nie tędy droga. nauczyłam się tego.&lt;br /&gt;kiedy przypominam sobie pierwszą część 2009 roku, uśmiecham się. pomimo zbliżającego się armagedonnu, nie słuchałam rozsądku. lepiej było odsunąć od siebie złowieszcze myśli, przeczekać, przespać. no i prawie mi się udało :) nafaszerowana tabletkami uspokajającymi leżałam jak zywy trup, czekając, płacząc, ściskajac pięści. niewiele osób o tym wiedziało. po co? po co komu dodatkowe zmartwienie? każdy, kto choć raz przeszedł coś takiego, wie jak pustoszące zachowania i mysli rodzą się w tej głupiej głowie. tylko, że miałam dużo więcej szczęścia niż rozumu.&lt;br /&gt;dzisiaj zdaję sobie sprawę, że może tak miało być? może po to wszystko się skończyło i zaczęło jednocześnie, by umieć doceniać. myśle, że mój ex docenił. czasami z nieukrywaną złością zaklinam go w myślach, zaklinam go w kartach. ale i tak swoją lekcję już miał. ja też.&lt;br /&gt;teraz jednak nie to jest najważniejsze. uczę się być znowu. oddychać. dzielić. dawać.&lt;br /&gt;mimo wszystko, ufam. bo jeśli się sobie nie daje drugiej szansy, to po co w ogóle funkcjonować?&lt;br /&gt;chciałabym jedynie by 2010 był pod względem materialnym i uczuciowym - stabilny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yb5UedwDtdE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yb5UedwDtdE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-5407372545446936040?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/5407372545446936040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/nieurodzajnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5407372545446936040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/5407372545446936040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/nieurodzajnie.html' title='(nie)urodzajnie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-7975553576466772958</id><published>2009-12-25T20:13:00.002+01:00</published><updated>2009-12-25T20:22:38.081+01:00</updated><title type='text'>Święta bez smaku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie czuję tego... nie czuję żadnej radości z powodu Świąt. pyszne jedzenie, drinki, rozmowy. wszystko takie odległe, jak zza brudną szybą. myślałam, że w klimat wprowadzi mnie choćby to, że padał śnieg, że choinka... że uroczyście zastawiony stół. stałam się niewolnicą tradycji. bo dla mnie święta nie mają duchowego wymiaru. nie miały nigdy. nie mam ciśnienia, nie skaczę pod sufit. jestem chyba kolejną ofiarą przepracowania i przestresowania.&lt;br /&gt;nie rozmawialiśmy o świętach. wolałam unikać tematu, bo podejście ateisty jest z góry przesądzone - stek bzdur i niepotrzebnych zachwytów. nie podejmowałam tematu również poprzez fakt, że sama byłam/jestem sfrustrowana naszą sytuacją finansową, któ&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ra, delikatnie mówiąc, &lt;/span&gt;jest  na razie beznadziejna. ale wiadomo, nie o pieniądze chodzi. tylko, że... zawiodłam go. chciał wspólnych świąt, a tym czasem on jest u rodziny, a ja u siebie w domu. zawiodłam, bo nie zaplanowałam tego.&lt;br /&gt;więc siedzę, wpierdalam kolejną porcję ciasta, zapijam zimną kawa i wyć mi się chce.&lt;br /&gt;wolę czas zwyczajny, niespieszny, nasz... tęsknię za nim w łóżku, podczas jedzenia, palenia, czytania. tęsknię za nim, kiedy nie tęsknię. i bardzo chciałabym przespać ten czas, przeczekać. zapomnieć na chwilę.&lt;br /&gt;i wrócić znów w te ramiona. znowu poczuć, że mamy nasz kawałeczek na własność.&lt;br /&gt;tym czasem... bezsmakowe święta trwają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZRQVC0u3MRc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZRQVC0u3MRc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-7975553576466772958?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/7975553576466772958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/swieta-bez-smaku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7975553576466772958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/7975553576466772958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/swieta-bez-smaku.html' title='Święta bez smaku'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8402176806362736149</id><published>2009-12-17T11:46:00.002+01:00</published><updated>2009-12-17T11:56:55.371+01:00</updated><title type='text'>Bałwan na balkonie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i ulepię tego bałwana na balkonie. :) bo spadł w końcu puszysty snieg, wreszcie nie jest tak brudno, wreszcie czuję magię na 100%! jestem oczarowana widokiem z okna. Mieszkamy w takiej uroczej okolicy, cicho, spokojnie, wokół same poniemieckie, ogromne domy!!! niedaleko park. dzisiaj chyba wreszcie do mnie dotarło, że rok się chyli ku końcowi, że znowu można coś planować. i tak pewnie 30% z tych postanowień wypali, ale who cares!&lt;br /&gt;obudziłam się z takim przyjemnym przeświadczeniem, że ten dzień będzie o niebo lepszy niż poprzedni. będę zachwycać się tym, jak to subtelnie nazywa Krecik, "białym gównem". będę!&lt;br /&gt;wczoraj doznałam olśnienia. uczę kobietę, która zajmuje się psychologią. w szerokim pojęciu. spędziłysmy ponad pół godziny na rozmowie o tym, jak sobie układać zycie bezproblemowo, jak negatywne wspomnienia mogą nas tak naprawdę ubogacić i, że można z nich czerpać niesamowitą, pozytywną energię. wystarczy odrobina chęci i wizualizacje. wkręciłam się. jak cholera!!! doszłam do wniosku, że pora sobie i innym wybaczyć, że nie wolno mi się skupiać tylko i wyłącznie na tym, jaka jestem/byłam nieszczęśliwa. że  wszystko ma swoje przeznaczenie i sens.&lt;br /&gt;nie wiem, może ja po prostu mam jakiś wrodzony borderline, ale szczerze mówiąc, olewam to.&lt;br /&gt;dzisiaj jestem jakaś taka dziecinnie szczęsliwa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XLiMIohp-8Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XLiMIohp-8Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8402176806362736149?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8402176806362736149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/bawan-na-balkonie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8402176806362736149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8402176806362736149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/bawan-na-balkonie.html' title='Bałwan na balkonie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6329856470941278326</id><published>2009-12-12T11:30:00.002+01:00</published><updated>2009-12-12T11:39:18.524+01:00</updated><title type='text'>Big world, small girl.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszło mi na myśl, że wcale nie jest tak źle, jak by się wydawało, że jest. Czasami wybuchają burze, ale po nich zazwyczaj jest taki przyjemny, drogocenny spokój. Docieranie się z Nowym Kimś bywa frustrujące, ale wierzę, że to polisa na całe życie. Więcej widzę, szybciej mogę reagować.&lt;br /&gt;Póki co... nieco świątecznego nastroju. Nie mamy choinki, ale za to mamy mnóstwo świątecznych pierdółek, łącznie z ozdobionym pianinem w światełka. Ale to jest nawet lepsze od jakichkolwiek girlandów. Jest pięknie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, zapierdzielam jak mogę w pracy. Spotykam mnóstwo sympatycznych ludzi, którzy nie dość, że mi płacą ^^, to jeszcze są mili ;) hehe, to się nazywa mieć farta. Czasami, a owszem, szlag trafia mnie na przystanku, kiedy czekam... i czekam... i czekam... na jakiś mpk, ale to nic. Zawsze jest do kogo wracać. Zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak będzie ZUO to już w ogóle :D za rok zapewne, może trochę później i kot będzie na mnie czekał :D weeeeee!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co - wekendujemy. Póki co - jest pieknie :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MjOA6MZeDaE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MjOA6MZeDaE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6329856470941278326?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6329856470941278326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/big-world-small-girl.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6329856470941278326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6329856470941278326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/12/big-world-small-girl.html' title='Big world, small girl.'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8569885216953513029</id><published>2009-11-29T17:45:00.003+01:00</published><updated>2009-11-29T17:48:30.313+01:00</updated><title type='text'>nie ma to jak...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* wygłupy przy pojechanej muzie&lt;br /&gt;* dłubanie słonecznika przy oglądaniu LOST&lt;br /&gt;* sikanie ze śmiechu przy głupich filmikach&lt;br /&gt;* kokietowanie w wyrku&lt;br /&gt;* jedzenie naszej prywatnej Fantasii przy użyciu serka Tutti i powideł wiśniowych od Kreta&lt;br /&gt;* stwierdzenie "muszę Ci przyjebać..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czyli totalnie udane życie rodzinne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Chcemy kota, chcemy ZUO!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dohJLd3IQmk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dohJLd3IQmk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8569885216953513029?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8569885216953513029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nie-ma-to-jak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8569885216953513029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8569885216953513029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nie-ma-to-jak.html' title='nie ma to jak...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8284542964251203768</id><published>2009-11-24T12:18:00.002+01:00</published><updated>2009-11-24T12:19:12.300+01:00</updated><title type='text'>nie umiem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie umiem kochać.&lt;br /&gt;nie umiem się dzielić...&lt;br /&gt;nie umiem rozumieć i słuchać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałabym się zapaść pod ziemię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem cholernym tchórzem o wysokim poziomie ego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8284542964251203768?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8284542964251203768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nie-umiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8284542964251203768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8284542964251203768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nie-umiem.html' title='nie umiem...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1058482101416858598</id><published>2009-11-22T22:20:00.002+01:00</published><updated>2009-11-22T22:23:55.689+01:00</updated><title type='text'>Nostalgia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czasami przychodzi taki wieczór, kiedy On zwinięty w koc, śpi jak niemowlę, a ja siedzę wciśnięta w fotel i bazgrolę.&lt;br /&gt;za dużo myślę. analizuję. ludzie z reguły nie rozczulają się nad innymi. ja tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czasami jest mi zwyczajnie przykro, że to co miało trwać, nie trwa.&lt;br /&gt;czasami czuję takie dziwne coś, co zbiera moje myśli wokół niego.&lt;br /&gt;czasami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj wieczór pod znakiem kawy, papierosa i tego....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DCZ4cJx6EXM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DCZ4cJx6EXM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po całodniowym szlajaniu się po mieście... powąchałam jego przeszłość. stwierdziliśmy... że chcemy mieć dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a lody były takie dobre!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1058482101416858598?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1058482101416858598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nostalgia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1058482101416858598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1058482101416858598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/nostalgia.html' title='Nostalgia'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8603425444643758513</id><published>2009-11-20T21:22:00.003+01:00</published><updated>2009-11-20T21:40:02.321+01:00</updated><title type='text'>Korzenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każdy ma jakiś korzeń, z którego potem ewoluuje, rozwija się, przeistacza. Czasami się deformuje, przemienia w jakąś hybrydę niedorzeczności oraz rozpaczy, niekiedy staje się mutantem, zlepkiem wszystkiego co w nim siedzi.&lt;br /&gt;każdy ma korzeń, którego wyrzeknięcie się jest równoznaczne z obumarciem jakiś wartości lub przekonań, którymi owa osoba się szczyciła. korzenie są jak linie papilarne, tylko wówczas, gdy je sie zatrze, można udawać, że się przestało istnieć.&lt;br /&gt;nie lubię wszelkich zmian, kojarzą mi się one bowiem z zatraceniem czegoś, kogoś...&lt;br /&gt;nie lubię zmian w moich sztandarowych, ulubionych artystkach. wiadomo, trzeba się zmieniać, ewoluować, rozwijać. podążając za korzeniem, oczywiście. wtedy jest to prawdziwe, realne, pełne. natomiast taki totalny tył zwrot w wykonaniu mojej jednej z ulubionych polskich artystek, mianowicie, pani Agnieszki Ch. powalił mnie na kolana, bynajmniej nie z powodu zachwytu nad jej metamorfozą.&lt;br /&gt;Dla mnie, to sztucznie wykreowane coś (bo tego nie można nazwać albumem), to rodzaj świadomego odcięcia się od korzeni. to zdrada.&lt;br /&gt;nie rozumiem takiego postępowania. nie rozumiem jak można świadomie bawić się skrajnościami po to, by zarobić nieco więcej kasy? podobno Pani Ch. dostaje spore honorarium związane z sędziowaniem w jakimś kolejnym show na TVN.&lt;br /&gt;gratuluję papkowatości, gratuluję polskiemu (świadomie z małego "p" bo na duże "P" trzeba sobie zasłużyć) biznesowi muzycznemu kreowania czegoś, co ma się tylko i wyłącznie sprzedać.&lt;br /&gt;Brakuje mi kopa tej jesieni. Brakuje mi dobrej, Polskiej muzyki, która mnie powali i zgniecie, na sam koniec obsikując złotym deszczem orgazmów akustycznych. Brakuje fajnej dupy na naszej scenie, która dopierdoli i zniewoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co... podrygujcie tekno debile do "nie mogę Cię zapomnieć" i zachwycajcie się panią Chywińską (to nie żart, usłyszałam dzisiaj w tramwaju dwie młode waćpanny, na oko 13 lat, które przekrecąjąc najpierw nazwisko, a potem kłócąc się, że to chyba jednak nijaka Mandaryna śpiewa, słuchały zacnego "utworu" z głośników ich wypasionych iPhonów) jako naszym nowym towarem eksportowym do Waszych zamulonych głów. Ale może najpierw, zanim będziecie szpanować na ulicy, poznajcie Agę i jej kwintesencję... i się zastanówcie, czy to normalne, że ta kobieta mogła popełnić takie muzyczne harakiri??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/siA3uyhWHjA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/siA3uyhWHjA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8603425444643758513?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8603425444643758513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/korzenie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8603425444643758513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8603425444643758513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/korzenie.html' title='Korzenie'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8986265567101388737</id><published>2009-11-15T00:31:00.001+01:00</published><updated>2009-11-15T00:33:24.707+01:00</updated><title type='text'>Tęsknię...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;lubię tęsknić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lubię smak goryczy pod wargami, spierzchniętą skórę, wyczekane spojrzenie.&lt;br /&gt;drżenie serca, kiedy "to już, za chwilę"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lubię za Tobą tęsknić. wtedy nawet moje paznokcie lgną do Ciebie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i moje cebulki włosów zdają się szeptać - Kochając Ciebie... kochamy świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jsxu8W5vr-g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Jsxu8W5vr-g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8986265567101388737?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8986265567101388737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/tesknie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8986265567101388737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8986265567101388737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/tesknie.html' title='Tęsknię...'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6610792649909597160</id><published>2009-11-06T01:35:00.002+01:00</published><updated>2009-11-06T01:44:23.243+01:00</updated><title type='text'>noc</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pierwsza taka noc. siedzę zawinięta w koc, wokół mrok, dźwięki Placebo sączą się cicho z tych prowizorycznych głosników. idealnie. ciepło w czterech ścianach tego starego domu nabiera innego wymiaru. prawie mistycznego. nasłuchuję jak oddycha noc. jego spokojny sen tuż przy moim uchu. uwielbiam patrzeć jak śpi. spokojny, delikatny, prawie nierealny. chciałabym by było tak zawsze. kiedy padnięty po całej uprzedniej nocy wtula się w moje plecy podczas oglądania filmu - zasypia. to taki nadidealny moment. przypominają mi się dobre skojarzenia. i czasami jeszcze się zastanawiam, jakby to było, gdyby nic się nie zmieniło. jakby to było, gdyby on (już nawet nie wspominam imienia) był... marnotractwo czasu i energii.&lt;br /&gt;NIE MA!&lt;br /&gt;JEST za to Ktoś, przy kim zasypiam, budzę się. z kim mogę zjeść pizzę o 11 w nocy, opalić się Viceroy'ami, ugotować obiad, zjeść rano jajecznicę albo kanapki. z Kim dzielę wszystko, nawet sny. nawet poprzednie wcielenie.&lt;br /&gt;noc.&lt;br /&gt;nawet uśmiecham się inaczej - mama zauważyła.&lt;br /&gt;czuję to cholerne, wyczekane spełnienie jak pęcznieje we mnie, jak przyjemnie pachnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p5wota5vQCU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p5wota5vQCU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pysy - przeszłość nie boli już tak, jak na przykład wczoraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6610792649909597160?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6610792649909597160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/noc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6610792649909597160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6610792649909597160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/noc.html' title='noc'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-2785408332500326125</id><published>2009-11-01T14:22:00.002+01:00</published><updated>2009-11-01T14:29:57.094+01:00</updated><title type='text'>Listopad</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mam sentyment do listopadów. ponoć to najbardziej depresyjny miesiąc w roku. podobnie jak luty. trzeba go tylko przeżyć. w listopadzie zawsze pachnie mi wanilią i cynamonem. zawsze przemakają puty i wiatr zawiewa uszy. w listopadzie zazwyczaj kupuje się nowy płaszcz, czapkę na głowę. w listopadzie najczęściej kładzie mnie grypa.&lt;br /&gt;tegoroczny 11 miesiąc roku jest inny. ustabilizowany. ślepy na swój piękny sposób. nie widzę świata poza moim Aniołem. tylko w dymie papierosowym dostrzegam każdą jego myśl, przemykającą powoli przed oczami. on myśli, że ja nie wiem. a ja wiem bardzo dobrze, co się z nim dzieje.&lt;br /&gt;dostrzegam jego gwałtowny krzyk duszy, kiedy otwiera szeroko te swoje piękne, piwne oczy i patrzy na mnie w ciemności i oddycha ciężko.&lt;br /&gt;listopad kojarzy mi się też z koncertami. wystawaniem na świeżym przymrozku, w oczekiwaniu na wejście do klubu. kojarzy mi się ze smakiem piwa i zapachem papierosów w pubie.&lt;br /&gt;kojarzy mi się z wolnością. część tego wyzwolenia dał mi Anioł. teraz się to wszystko wypełnia w postaci planów i  szalonych wizji przyszłości. choćby to były tylko zamysły związane z tym, że przydałyby się nam jakieś fajne, pomarańczowe zasłony w pokoju. nieważne!&lt;br /&gt;listopad - pachnie magnoliową świeczką.&lt;br /&gt;listopad...&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p96PQx5OQw4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p96PQx5OQw4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-2785408332500326125?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/2785408332500326125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/listopad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2785408332500326125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/2785408332500326125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/11/listopad.html' title='Listopad'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-1507605424335639057</id><published>2009-10-31T15:15:00.003+01:00</published><updated>2009-10-31T15:26:07.319+01:00</updated><title type='text'>Die, Catholics, die!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przez ostatnie kilka miesięcy przepoczwarzyłam się w zaciekłego wroga wszelkich przejawów katolickich dupereli. nieskończone rozmowy na ten temat prowadziłam z Aniołem podczas naszych nocnych sesji na gg. Anioł jest ateistą. jest totalnie antyklerykalny, antykatolicki, anty - wszystko-co-kojarzy-się-z-katolicyzmem. wsiąknęłam w te anty-wszystko manifesty i teraz drażni mnie nawet jedno z moich niegdyś ulubionych świąt. lubię mrok, lubię smierć, a wszystkich świętych traktowałam zawsze jako okazję do zgłebienia swojej wiedzy na temat śmierci.&lt;br /&gt;dzisiaj to zdaje się tak banalną i głupią rzeczą, że aż mnie nosi i napawa niechęcią.&lt;br /&gt;poza tym - dzisiaj życze jak najgorzej dla mojego ex. za wszystko. przechodze etap pt. "dlaczego mnie tak zajebałeś, skurwielu?!". i wcale nie jest mi żal. niech wypierdala do swojej nowej koleżanki. ja wiem, ze trafiłam o NIEBO lepiej. bo to Anioł nie spuszcza ze mnie wzroku, kiedy katuje mnie moje rozbolałe, spuchnięte gardło. to Anioł wydaje ostatnie pieniądze na witaminy i ma łzy w oczach, bo żałuje, że nie mógł kupić więcej, bym szybciej wyzdrowiała. to Anioła kręci absolutnie wszystko!&lt;br /&gt;więc Proszę Państwa - gryzę. i dobrze mi z tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/15hGIudmHV8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/15hGIudmHV8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. najchętniej jednak przyjebałabym mu z glana w czoło, by sie już tak kretyńsko nie usmiechał!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-1507605424335639057?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/1507605424335639057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/die-catholics-die.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1507605424335639057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/1507605424335639057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/die-catholics-die.html' title='Die, Catholics, die!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-6008410005610861267</id><published>2009-10-23T15:53:00.002+02:00</published><updated>2009-10-23T16:00:55.451+02:00</updated><title type='text'>Breslau</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;oficjalnie, nieodwracalnie, w pełni władz umysłowyh jadę... zmieniam wszystko. zmieniłam już dawno. decyzja o zamieszkaniu razem padła dawno temu, ale dopiero teraz czuję taki ogromny ścisk w żołądku, bo wiem, że to się dzieje NAPRAWDĘ! moje życie nabrało barw, rozpędu, dźwięku.&lt;br /&gt;mamy przepiekne cztery ściany w spokojnej dzielnicy, ze starym pianinem (!), z balkonem, z ogrodem u stóp. mamy świetnych współlokatorów, mamy wszystko czego nam do szczęścia potrzeba. nigdy tak się nie czułam. moje marzenia się spełniają. z pewną nutka strachu wkraczam w ten nowy dla mnie świat. świat radzenia sobie ze wszystkim.&lt;br /&gt;kto nie wierzył, niech uwierzy już teraz!&lt;br /&gt;niedaleko park, górki do zjeżdżania na sankach, niedaleko Kret... wszystko czego mi trzeba. a w łóżku on. każdego dnia. i zapachnie kawą i świeżymi wypiekami.&lt;br /&gt;i bedzie tak po naszemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak ja się KURWA cieszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iIrJFzRrDrU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iIrJFzRrDrU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-6008410005610861267?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/6008410005610861267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/breslau.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6008410005610861267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/6008410005610861267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/breslau.html' title='Breslau'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8503661608589936969</id><published>2009-10-18T17:30:00.002+02:00</published><updated>2009-10-18T17:39:30.927+02:00</updated><title type='text'>wszyscy mężczyźni mojego życia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;porażki większe lub mniejsze. łzy, uśmiech, wspomnienia. czasem wracam do tych dni, kiedy byłam zakochana. stosunkowo, w moim życiu pojawiło się kilka takich osób, które zmieniły bieg wydarzeń, ukształtowały mnie. ale jakoś do tej pory nie przypuszczałam nawet, że ich ingerencja w moje egzystowanie okazała się zbawienna.&lt;br /&gt;największe rozczarowanie przeżyłam parę miesięcy temu i parę lat temu. to pewne, że oni nadali mi kształt. ale też zabrali ze sobą bezpowrotnie jakąś część mnie. chyba najważniejszą, tak bym to ujęła.&lt;br /&gt;Ci wszyscy faceci pojawiali się raczej znienacka. bez zapowiedzi. bez uprzedzenia też znikali mi z oczu. proces rozpadów trwał zapewne jakiś czas, zanim nie zorientowałam się, że tak naprawdę nie jestem już dla nich ważna. nie byłam.&lt;br /&gt;mam takie wyuczone zachowanie w takich sytuacjach - odcinam się. grubą kreską zakreślam to, co było i to, co już nie wróci.&lt;br /&gt;wkurza mnie to, że wielu moich znajomych albo zupełnie o mnie zapomniało po rozstaniu z nim, albo wręcz zasypują mnie pytaniami - jak sobie radzę po wszystkim i czy jest mi dobrze. tak jakby chcieli mnie przekonać, że życie bez niego to już nie życie.&lt;br /&gt;nie wiedzą o tym, że teraz właśnie odradzam się na nowo. nie wiedzą, że w końcu jestem szczęśliwa i pełna ufności. ktoś powinien zakrzyknąć: jak to? przecież kochałaś go, jak możesz teraz być szczęśliwa. mogę... i jestem.&lt;br /&gt;a ci faceci z przeszłości... dziękuję im za to, że stałam się silniejsza.&lt;br /&gt;nie dziękuję za to, że musieli mnie strącić na dno, bym to zrozumiała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo teraz wiem... wiem nareszcie jak chcę i powinnam być traktowana. i Anioł wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/paEixi6_ddE&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/paEixi6_ddE&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8503661608589936969?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8503661608589936969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/wszyscy-mezczyzni-mojego-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8503661608589936969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8503661608589936969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/wszyscy-mezczyzni-mojego-zycia.html' title='wszyscy mężczyźni mojego życia'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-153355387029955115</id><published>2009-10-13T13:18:00.002+02:00</published><updated>2009-10-13T13:27:10.528+02:00</updated><title type='text'>jaka szkoda!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ci, którzy mnie odrzucili na samym początku bez ujawnienia konkretnej przyczyny... jaka szkoda, że teraz nie widzicie jak sobie świetnie radzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, którym się wydawało, że mnie złamali...Jaka szkoda, że teraz nie możecie mi zazdrościć sukcesów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, którym nie zależało na mnie... Jaka szkoda, że tak łatwo wypuściliście z rąk moją osobę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaka szkoda, że czasem marnuję na Was moje życie, czas i nerwy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czuję się silniejsza dzisiaj. jest nadzieja, że będzie dobrze! Będzie kurwa dobrze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Kochanie, dziękuję...:*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2DBRst6MW08&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2DBRst6MW08&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-153355387029955115?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/153355387029955115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/jaka-szkoda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/153355387029955115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/153355387029955115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/jaka-szkoda.html' title='jaka szkoda!'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-600468438218611211.post-8433985440845264765</id><published>2009-10-12T19:57:00.003+02:00</published><updated>2009-10-12T20:09:38.501+02:00</updated><title type='text'>myśli niespokojne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zastanawia mnie jedno... czy to się leczy? leczy się zniechęcenie samą sobą? poczucie nieatrakcyjności? nudziarstwo? leczy się urojoną nienawiść do samej siebie?&lt;br /&gt;mam ochotę siebie zniszczyć. od rana chodzi za mną myśl... myśl samounicestwienia. myśl niemalże oczyszczająca.&lt;br /&gt;medytacja ostatnio nie daje ukojenia. przeobraziła się w poczwarę, która konstruuje we mnie pajęczyny chorych myśli. śnią mi się ogromne, sięgające nieba rusztowania, z których spadam i rozplaskuję się w postać kałuży krwi i roztłuczonego mięsa.&lt;br /&gt;nie czuję siebie w tych dniach... nie czuję żadnej przyjemności. żadnego konkretnego zadowolenia. nic. jakby mi ktoś zjadł serce i wykrochmalił duszę.&lt;br /&gt;przybija mnie momentami cały świat. śmiech zamieniam we łzy i odwrotnie. łzy zamieniłabym w cudowne tabletki. tabletki na ból jebanego życia.&lt;br /&gt;trwam sobie w tym transcendentalnym pojebaniu. momentami jest dobrze, nawet mi się chce. chce mi się wariować, śmiać, uprawiać spontaniczny seks.&lt;br /&gt;a za chwilę... czarna rozpacz.&lt;br /&gt;tak jak teraz kiedy najchętniej wydrapałabym sobie żyły i z ukojeniem zasnęła.&lt;br /&gt;tak jak teraz, kiedy więcej w moich oczach łez niż fantazji.&lt;br /&gt;tak jak teraz...kiedy cztery ściany zdają się zacieśniać i tworzyć coś w rodzaju klaustrofobicznej klatki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ratunku...!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po chwili...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rozjebałam sobie nadgarstek... musiałam w coś przyjebać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/600468438218611211-8433985440845264765?l=sinusoidaemocjonalna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/feeds/8433985440845264765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/mysli-niespokojne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8433985440845264765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/600468438218611211/posts/default/8433985440845264765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sinusoidaemocjonalna.blogspot.com/2009/10/mysli-niespokojne.html' title='myśli niespokojne'/><author><name>SinusoidaEmocjonalna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10681242174300762730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_W2XSP2du_wI/S5KzGi8KguI/AAAAAAAAAQQ/dqhG0DRa29U/S220/om.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
